Teraz Bałkany

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-08-17 00:00

Bank osiągnął wyższy wynik niż wróżyli analitycy. Ten rok ma być rekordowy. Czas więc na akwizycje.

W drugim kwartale PKO BP zarobił na czysto 462 mln zł, dzięki czemu wynik netto od początku roku wyniósł już 882,8 mln zł. Drugi na rynku Pekao zyskał 725 mln zł. Rezultat największego detalisty jest zdecydowanie lepszy od prognoz analityków. Specjaliści szacowali, że bank w drugim kwartale zarobi 411-543 mln zł. Rynek z miejsca zareagował wzrostem kursu akcji spółki o 2,4 proc. Na koniec sesji za akcję banku płacono 29,10 zł, czyli o 1,4 proc. więcej niż w piątek.

Obietnice prezesa

— Wyniki pierwszego półrocza potwierdzają, że ten rok będzie dla PKO BP wyraźnie lepszy niż ubiegły i znów wypracujemy najlepszy wynik w sektorze — mówi Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP.

W 2004 roku zysk netto spółki wyniósł ponad 1,5 mld zł.

Szef banku przyznaje, że propozycja dywidendy za ten rok będzie zależała od planów inwestycyjnych spółki.

— Nie ukrywam, że prowadzimy rozmowy na temat inwestycji w regionie — wyjaśnia Andrzej Podsiadło.

Zdaniem prezesa, PKO BP chce wejść do krajów, gdzie jeszcze nie ma dużego nasycenia bankami, a więc przede wszystkim tych, które czekają na wejście do Unii Europejskiej, np. Bułgarii czy Rumunii.

— Inwestycje w regionie będą jednym z elementów przygotowywanej nowej, trzyletniej strategii, która powinna być gotowa jeszcze w tym roku — ujawnia Andrzej Podsiadło.

— Strategia PKO BP na pewno musi zakładać jego obecność na wszystkich rynkach bankowych, zrezygnowanie bowiem z któregokolwiek z nich spowoduje natychmiastowy spadek wolumenu — komentuje Marcin Materna, analityk Millennium DM.

Tu lepiej, tu gorzej

Analitycy przekonują, że teraz spółka powinna bardziej zadbać o marże odsetkowe.

— PKO BP miał gorszy od oczekiwań wzrost dochodów odsetkowych. Spodziewałem się też spadku, a nie wzrostu kosztów — przyznaje Robert Sobieraj, analityk Erste.

Jednak kredyty i depozyty rosną. W pierwszym półroczu 2005 portfel kredytowy PKO BP był o 10,5 proc. wyższy niż rok wcześniej. Najszybciej zwiększał się portfel hipoteczny. Wartość nowo udzielonych kredytów wynosi 3,5 mld zł, czyli o 43 proc. więcej niż po pierwszym półroczu 2004. Wartość depozytów klientów wzrosła o 3 proc. Rozwój działalności biznesowej pozwolił na uzyskanie zwrotu z kapitału ROE wysokości 20,2 proc. To jeden z najlepszych rezultatów w sektorze. Z kolei wskaźnik kosztów do dochodów C/I nadal wynosi ponad 60 proc. To znacznie gorzej niż u bezpośredniej konkurencji — Pekao czy Banku BPH.

Możesz zainteresować się również: