Seidorf Mountain Resort próbuje kolejnych restrukturyzacji. A jego wierzyciele tracą cierpliwość i łączą siły

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2026-02-24 19:30

Właściciele lokali w condohotelu Seidorf nie wierzą w kolejne zapewnienia Krzysztofa Pleszewskiego o chęci i możliwości jego restrukturyzacji. A największy wierzyciel, CVI, zaczął egzekucję – nie tylko z majątku spółki, ale też jej szefa i jego małżonki oraz kontrolowanych przez nich firm

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak skończyła się pierwsza restrukturyzacja condohotelu Seidorf Mountain Resort (SMR), i dlaczego szef spółki Krzysztof Pleszewski wystąpił równocześnie o dwie kolejne?

- co udało się wyegzekwować największemu wierzycielowi SMR, czyli funduszom zarządzanym przez CVI Dom Maklerski, a gdzie komornicza egzekucja napotkała trudności, i jakie?

- dlaczego sąd odrzucił wniosek CVI o sanację SMR, mimo że spółka jest w coraz głębszych tarapatach?

- jakie hurraoptymistyczne prognozy finansowe SMR załączył do wniosku o restrukturyzację?

- i dlaczego właściciele lokali w karkonoskim condohotelu łączą siły z CVI?

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Seidorf Mountain Resort (SMR) to kompleks condohotelowy zarządzany przez trójmiejskiego biznesmena Krzysztofa Pleszewskiego, a kontrolowany – za pośrednictwem spółki Inwind – przez jego żonę Elwirę. W sierpniu 2025 r., co ujawniliśmy w PB, spółka wszczęła restrukturyzację w formie postępowania o zatwierdzenie układu (pzu), ale nie dogadała się z wierzycielami i w grudniu zostało ono umorzone.

Krzysztof Pleszewski od razu wystąpił jednak z wnioskiem o kolejną restrukturyzację, tym razem w formie przyspieszonego postępowania układowego (ppu), znów zapewniając, że spłaci wszystkie długi, wyliczone na 73 mln zł – tym razem w terminie maksymalnie 5 lat.

Nieufni wierzyciele

W słowa szefa SMR nie wierzy jednak coraz więcej kontrahentów spółki. Kolejni właściciele lokali w Kazalnicy, czyli największym budynku kompleksu SMR, wypowiadają umowy. A największy wierzyciel SMR, fundusze zarządzane przez CVI Dom Maklerski (CVI DM), zaczął prowadzić na szeroką skalę egzekucję komorniczą.

Dług SMR wobec CVI wynika z czteroletnich obligacji z lutego 2024 r., wartych wtedy nominalnie 40 mln zł, a zabezpieczonych m.in. hipotekami na nieruchomościach SMR oraz innej inwestycji rodziny Pleszewskich – gdańskim Oliwskim Dworze (OD). Papiery nie były obsługiwane terminowo - zgodnie z danymi Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych zaległości już we wrześniu 2025 r. opiewały na ponad 10,3 mln zł.

Oliwski Dwór sprzedany... dwa razy

CVI w pierwszej kolejności chciał częściowo zaspokoić się z OD i, jak wynika z księgi wieczystej gdańskiej nieruchomości, pojawiło się dwóch deweloperów - Moderna Holding (MH) i Green House Development (GHD) - chętnych na ten wymagający gruntownej przebudowy projekt. Krzysztof Pleszewski jako prezes OD podpisał w listopadzie 2025 r. umowę przedwstępną z drugą z firm. I to właśnie nią pochwalił się we wniosku o ppu, twierdząc, że opiewa na 35 mln zł, z czego 30 mln zł pójdzie na spłatę obligacji CVI, a 5 mln zł na sfinansowanie układu SMR.

Nie wspomniał jednak, że - jak wynika z naszych informacji – umowa ta nie przewidywała żadnych płatności „tu i teraz”. 30 mln zł miało być bowiem zapłacone po roku, co dodatkowo było zależne od różnych warunków i formalności związanych z przebudową OD, a 5 mln zł miało stanowić swoistą „dopłatę”, uzależnioną od tego, czy GHD zmieściłby się w mocno optymistycznym budżecie przebudowy.

Co więcej, niedługo po podpisaniu przez Krzysztofa Pleszewskiego umowy przedwstępnej z GHD CVI na podstawie kolejnego z zabezpieczeń, czyli zastawu rejestrowego, przejął spółkę OD i ustanowił tam nowego prezesa. A jednocześnie sprzedał gdańską inwestycję za około 25 mln zł płatne „tu i teraz” drugiemu z oferentów, czyli MH.

Krzysztof Pleszewski zakwestionował skuteczność przeniesienia udziałów w OD z kontrolowanego przez jego żonę Inwindu na CVI i złożył w tej sprawie skargę w sądzie rejestrowym. Na razie nie została ona rozpoznana, ale Marcin Leja, prezes CVI DM, zapewnia że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i umową zastawu, a OD został skutecznie sprzedany MH.

Sąd odrzuca wniosek CVI o sanację

Zdaniem CVI dzięki tej transakcji nominalny dług z obligacji (bez uwzględniania spłaconych przy okazji odsetek) spadł z 40 mln zł do 25,5 mln zł, a tym samym suma wierzytelności SMR zmniejszyła się z 73 mln zł do 58,5 mln zł. A to z kolei sprawiło, że wierzytelności sporne, które według SMR wynoszą 10,3 mln zł, przekroczyły próg 15 proc., powyżej którego ppu nie powinno być prowadzone.

To dlatego CVI na początku lutego 2026 r. wystąpił o odrzucenie wniosku SMR o ppu i równocześnie złożył własny wniosek o sanację, czyli taką restrukturyzację, w której władzę nad spółką przejmuje niezależny zarządca. Co zrobił Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze? Odrzucił… wniosek CVI o sanację. Jak informuje prezes sądu Joanna Skowron - „z uwagi na toczące się już postępowanie restrukturyzacyjne” SMR.

Seidorf występuje o drugą i trzecią restrukturyzację

Okazuje się przy tym, że obok postępowania o ogłoszenie przez sąd ppu SMR sam wszczął… kolejne pzu, tym razem częściowe, bo dotyczące tylko wierzytelności publiczno-prawnych. Na nadzorcę w tym postępowaniu wybrał spółkę PMR Restrukturyzacje. Nie bez powodu.

We wniosku o ppu Krzysztof Pleszewski powołał się bowiem na przepis z prawa restrukturyzacyjnego, zgodnie z którym nadzorca w już prowadzonej częściowej restrukturyzacji (w przypadku SMR: pzu) powinien być przez sąd wyznaczony na nadzorcę także w kolejnej (ppu).

CVI twierdzi, że ta sekwencja zdarzeń - w tym sztuczne, jego zdaniem, wyodrębnienie wierzycieli publiczno-prawnych - to obejście i naruszenie przepisów prawa dotyczących układów częściowych, zgodnie z którymi to wierzyciele powinni mieć prawo rekomendowania nadzorcy lub zarządcy.

Rentowność netto w prognozach? 50, a nawet 75 proc.!

O częściowe pzu SMR, a także o to, co dotychczas wydarzyło się w tym postępowaniu, próbowaliśmy zapytać Krzysztofa Pleszewskiego. Podobnie jak o wiele innych rzeczy. Niestety, gdy usłyszał, że dzwoni do niego dziennikarz PB, rozłączył się. A później nie odbierał już telefonów ani nie reagował na wiadomości SMS. Przez ponad tydzień nie odpowiedział też na nasze pytania zadane mejlem.

A pytaliśmy choćby o realność prognoz finansowych załączonych do wniosku o ppu. Zgodnie z nimi w bieżącym roku przy przychodach równych 22,1 mln zł SMR miałby zarobić na czysto aż 11,1 mln zł. A w ostatnim z uwzględnionych w prognozie 2030 r. przy 17,7 mln zł przychodów – aż 13,2 mln zł. Czyli osiągnąłby rentowność netto na poziomie odpowiednio ponad 50 proc. i prawie 75 proc.! A mówimy przecież o spółce, która w 2024 r. straciła na czysto 3,7 mln zł i na koniec tego roku miała ujemne kapitały własne.

Przy czym te niebotyczne wyniki SMR miałby osiągnąć jako tylko właściciel, ale już nie operator karkonoskiego resortu. Jak bowiem pisaliśmy kilka miesięcy temu, operatorem tym został Seidorf, czyli inna spółka zarządzana przez Krzysztofa Pleszewskiego i kontrolowana, za pośrednictwem Inwindu, przez jego żonę Elwirę.

Właściciele lokali już we wrześniu 2025 r. określali tę zamianę jako ucieczkę przed wierzycielami i egzekucjami, z czym nie zgadzał się szef SMR. Co wydarzyło się od tego czasu? Zadłużenie spółki wobec prywatnych inwestorów jeszcze wzrosło, a w księgach wieczystych nieruchomości pojawiły się wpisy i wzmianki o nowych egzekucjach komorniczych i hipotekach.

Egzekucja komornicza i zmiany właścicielskie

Egzekucję na najszerszą skalę zaczął jednak prowadzić CVI. A to dlatego, że jego dług został poręczony przez Krzysztofa i Elwirę Pleszewskich oraz kontrolowane przez nich spółki. W aktach rejestrowych Inwindu znaleźliśmy więc informację od komornika o zajęciu udziałów Elwiry Pleszewskiej w Inwindzie. A w aktach rejestrowych Seidorfu – o zajęciu udziałów Inwindu w tej spółce. W obu przypadkach dochodzona należność główna to przy tym ponad 6,4 mln zł.

Komornik działający na zlecenie CVI wszczął też egzekucję z nieruchomości należących do Elwiry Pleszewskiej. Z ustaleń PB wynika, że chodzi m.in. o dwie nieruchomości w Sosnówce i jedną w Jeleniej Górze. W księgach wieczystych wszystkich trzech znaleźliśmy świeże wpisy o wszczętych egzekucjach, i – co ciekawsze – jeszcze świeższe, z wtorku 24 lutego 2026 r., o zmianie właściciela – na będącą w organizacji spółkę Deerhill.

Problemy Kazalnicy

Równocześnie z działaniami CVI kolejni właściciele lokali wypowiedzieli umowy SMR. W przypadku największego budynku w resorcie, czyli Kazalnicy, na dziś na taki krok zdecydowała się już ponad połowa prywatnych inwestorów.

Jeszcze we wniosku o ppu z końca grudnia 2025 r., opłaconym nie z konta SMR, ale Seidorfu, Krzysztof Pleszewski pisał o koncepcji wykupu przez właścicieli apartamentów w Kazalnicy części wspólnych tego budynku, co miało umożliwić „zarówno rozliczenie istniejących zobowiązań wobec właścicieli lokali, których łączna wartość przekracza 7 mln zł, jak i wygenerowanie nadwyżki szacowanej na około 5 mln zł”. Trudno się jednak dziwić, że nic z tego nie wyszło. Na tychże częściach wspólnych Kazalnicy hipoteki wciąż ma bowiem CVI, który sam wycenia je nie na 12 mln zł, ale… około 5 mln zł.

W kolejnym kroku Krzysztof Pleszewski zagroził więc właścicielom lokali, że z końcem lutego 2026 r. zamknie budynek Kazalnicy. A obecnie koresponduje z nimi w sprawie przejęcia budynku, w tym zarządzania nim, a także rozwiązania problemów z dostawami energii elektrycznej i innych mediów.

Szansa na wspólny front

Informacja z ostatniej chwili: CVI i właściciele lokali w SMR zaczęli ze sobą rozmawiać, by połączyć siły i razem zdecydować o dalszych krokach. Priorytetem jest odsunięcie Krzysztofa Pleszewskiego od zarządzania SMR i wprowadzenie niezależnego nadzorcy lub zarządcy, który mógłby prześwietlić finanse spółki i zdecydować choćby o rozwiązaniu umowy operatorskiej z siostrzaną spółką Seidorf.

Według naszych informacji na stole są takie opcje, jak wspólny wniosek o powołanie rady wierzycieli po ewentualnym otwarciu ppu, dalsze forsowanie wniosku o sanację SMR z niezależnym zarządcą czy wreszcie najdalej idący wniosek o upadłość SMR (wśród prywatnych inwestorów resortu są osoby popierające każde z tych rozwiązań). Spotkanie online CVI z właścicielami lokali ma się odbyć jeszcze w tym tygodniu.

Możesz zainteresować się również: