TIR-y bez kierowców

opublikowano: 03-02-2016, 22:00

W 2016 r. kolejna duża grupa kierowców zawodowych odejdzie na emerytury. Firmy transportowe chcą zmian zasad kształcenia.

Transport drogowy w Polsce to bardzo konkurencyjny sektor gospodarki. Średnia marża netto wynosi tylko 2 proc., więc przy rosnących wymaganiach co do bezpieczeństwa i ekologii pojazdów, a co za tym idzie — również ich ceny, firmy konkurują głównie produktywnością.

— Na powierzchni pozostają te, których pojazdy mają największe przebiegi. Skutkuje to bowiem najniższymi kosztami stałymi na kilometr. Z tego powodu jednymi z głównych parametrów tego biznesu są liczba dni roboczych w miesiącu i rozkład dni świątecznych — mówi Paweł Trębicki, dyrektor generalny Raben Transport. Te zmienne bezpośrednio przekładają się na wyniki firm transportowych. I dlatego w grudniu większość odnotowuje straty. Tym większy jednak problem, gdy auta stoją na parkingu nie ze względu na święta, lecz brak kierowców. Od kiedy wojsko przestało szkolić poborowych w zawodzie kierowcy mechanika, nie powstała u nas żadna systemowa alternatywa.

— W rezultacie 36 proc. kierowców z kategorią C + E ma od 55 do 64 lat, a 38 proc. — ponad 65 lat. Przy wciąż rosnącym zapotrzebowaniu konkurencja o kadry ma już wymiar nie tylko krajowy, ale nawet europejski. Szczególnie kierowcy międzynarodowi mogą bez większych przeszkód podjąć pracę w dowolnym kraju UE. Przy uwzględnieniu specyfiki lokalnych regulacji płacowych prowadzi to do wyrównywania wynagrodzeń w Europie. Różnica netto między płacą kierowcy polskiego i niemieckiego to już nie więcej niż 10- 15 proc., co wyróżnia ten zawód na tle innych — opowiada Paweł Trębicki. Nawet jednak atrakcyjne wynagrodzenie (kierowca w transporcie międzynarodowym zarabia miesięcznie 7-9 tys. zł brutto) nie przyciąga wystarczającej liczby kandydatów. Przyczyny to inne priorytety życiowe młodszego pokolenia, a także formalne i finansowe bariery dostępu do zawodu.

— Kandydaci coraz częściej nie są po prostu gotowi do trudów życia w trasie i stałej rozłąki z rodziną. W idealnym przypadku co kilka dni chcieliby spędzać trochę czasu w domu, co przy dłuższych trasach nie zawsze jest możliwe. Poza tym, aby uzyskać uprawnienia do przewozu rzeczy, trzeba ukończyć kurs — kwalifikację wstępną — trwający aż 280 godzin. Za wszystko trzeba płacić, a przez dwa miesiące zdobywa się wiedzę teoretyczną. Wiele osób rezygnuje więc ze zdobywania zawodu kierowcy, a pracodawcy szkolą ich na własną rękę — opowiada Paweł Trębicki. Kto zatem będzie woził towary? Tydzień temu pisaliśmy o szybkim nadejściu ery tzw. autonomicznych (jeżdżących bez udziału kierowcy) pojazdów. Mercedes ma już prototyp ciągnika siodłowego z rozbudowanym funkcjami autonomicznymi. No ale i tak na ostateczne efekty trzeba poczekać jeszcze co najmniej kilka lat, a kierowców ubywa już. I nie tylko w Polsce.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Podobnie jest w innych państwach Europy Środkowo- Wschodniej, skąd wykwalifikowanipracownicy odpływają do bogatszych krajów UE — mówi Maciej Bachman, prezes Pekaesu.

Maciej Bachman dodaje, że koszty zdobycia kwalifikacji kierowcy samochodów ciężarowych są duże, a jednocześnie skończyło się finansowanie takich szkoleń przez państwo, np. w formie samochodowych szkół zawodowych. Branża z zadowoleniem przyjęła wprowadzenie do klasyfikacji zawodów profesji mechanika, ale uważa, że to za mało.

— Należałoby się pilnie zastanowić nad jak najszybszym systemowym kształceniem w zawodzie i weryfikacją formalnych i finansowych barier. Polska przyjęła najbardziej restrykcyjne podejście do unijnych rozporządzeń, co skutkuje tym, że łatwiej i taniej można u nas zostać pilotem samolotu niż kierową TIR-a — twierdzi Jacek Janus, dyrektor ds. eksploatacji pojazdów w Delta Trans.

Niestety łatwiej także założyć firmę transportową. Stawia to sprawy na głowie — przewoźnicy szukają kierowców za granicą. W tym roku na emerytury przejdzie kolejna grupa kierowców i nie będzie ich kim zastąpić.

— Zatrudnienie ludzi z Ukrainy, Białorusi i innych krajów nie rozwiąże już problemu Przywrócenie szkół zawodowych nie rozwiąże szybko problemu, ale jest to krok we właściwym kierunku. Najlepsze byłoby utworzenie szkół zawodowych przez organizacje pracodawców i tam powinny zostać skierowane pieniądze, którymi dysponują urzędy pracy. Pozwoliłoby to kształcić kierowców pod konkretne potrzeby firm transportowych — uważa Jacek Janus. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane