Toruń może pojechać prywatnie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2007-04-05 00:00

Dzisiaj okaże się, czy pierwsze województwo podziękuje PKP PR i wpuści na tory prywatne pociągi pasażerskie.

Dzisiaj okaże się, czy pierwsze województwo podziękuje PKP PR i wpuści na tory prywatne pociągi pasażerskie.

Monopol PKP Przewozy Regionalne (PR) w województwie kujawsko-pomorskim jest zagrożony. Samorząd województwa, zmęczony współpracą z przewoźnikiem państwowym, nosi się z zamiarem otwarcia rynku dla kolei prywatnych. W tym roku dopłaci do pociągów w regionie 50 mln zł. W kolejnych trzech latach roczna kwota będzie mniejsza o 10 mln zł. PKP PR narzekają, że to za mało. Z kolei samorządowcy uważają, że oczekiwania finansowe przewoźnika są wygórowane.

W ciemno nie grają

Spór znany większości województw Toruń zamierza rozwiązać, zdając się na osąd rynku. Dziś zarząd województwa ma zdecydować, czy rozpisać przetarg na kolejowe przewozy pasażerskie w regionie.

— Mamy 40 mln zł. Zobaczymy, czy za takie pieniądze opłaca się wozić pasażerów —mówi Tomasz Moraczewski, naczelnik w departamencie infrastruktury urzędu marszałkowskiego.

Samorządowcy nie grają jednak w ciemno. Zanim padł pomysł rozpisania przetargu, rozpytali na rynku, czy są chętni do wejścia w ten biznes.

— Spotkaliśmy się z kilkoma prywatnymi firmami i wiemy, że są zainteresowani przewozami — mówi Tomasz Moraczewski.

Chęć przejęcia ruchu pasażerskiego zgłosili najwięksi: Arriva, PCC Rail, CTL Rail.

Kujawska determinacja

Zainteresowanie jest duże, bo do wzięcia jest spory kawałek rynku. Ale nie tylko o to chodzi. Dla prywatnych przewoźników przetarg to gratka także ze względu na jego precedensowy charakter. Do tej pory żaden samorząd nie zdecydował się na tak śmiały krok, do jakiego przymierza się Toruń. Kilka województw podejmowało próby liberalizacji przewozów regionalnych, ale ograniczały się one do przetargów na wybrane linie. Samorządowcy z województwa kujawsko-pomorskiego chcą wystawić pod młotek wszystkie połączenia w regionie. I są zdeterminowani doprowadzić sprawę do końca. Jeśli zarząd powie dzisiaj „tak”, to przetarg zostanie ogłoszony jeszcze w tym miesiącu.

Co na to PKP PR?

— Jeśli przetarg zostanie ogłoszony, na pewno do niego przystąpimy — mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik spółki.