Konsorcjum Zespołu Elektrociepłowni Wybrzeże i francuskiej Dalkii parafowało wczoraj z MSP nową umowę zakupu akcji dwóch toruńskich elektrociepłowni — EC Toruń i Energotor. Do ponownych negocjacji doszło na żądanie MSP po tym, jak EC Toruń kupiła udziały miejskiego dystrybutora ciepła.
Istotna zmiana warunków, za jaką Ministerstwo Skarbu Państwa uznało zakup przez EC Toruń udziałów toruńskiego MPEC, stała się przyczyną renegocjacji umowy prywatyzacyjnej dotyczącej dwóch elektrociepłowni. EC Toruń została udziałowcem miejskiego dystrybutora ciepła na początku roku jako członek (40 proc.) konsorcjum, w którym znalazł się również Zakład Energetyczny Toruń (40 proc.) i jedna z poznańskich firm konsultingowych. Konsorcjum jest większościowym inwestorem w MPEC.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że w umowie prywatyzacyjnej zawartej przez resort skarbu z ZEC Wybrzeże i Dalkią (obie firmy kontrolowane przez Electricite de France) nie uległa zmianie cena pierwszego, 45-proc., pakietu akcji dwóch toruńskich elektrociepłowni (kontrakt parafowany w 2001 r. przewidywał cenę bliską 47 mln zł). Zmienił się natomiast pakiet inwestycyjny i wzrosła cena odkupu kolejnych akcji od MSP. Z nieoficjalnych informacji wynika, że inwestorzy kupią kolejne papiery za cenę pierwszych, ale zwaloryzowaną o inflację, a nie — jak ustalono poprzednio — o połowę wskaźnika.
Dwie toruńskie elektrociepłownie będą kolejnymi polskimi producentami energii kontrolowanymi przez EDF. Francuski gigant, oprócz ZEC Wybrzeże, kupił akcje EC Kraków, ZEC Wrocławskich Kogeneracja i Elektrowni Rybnik. Electricite de France startował również, bez sukcesów, w nie zakończonym jeszcze przetargu na grupę spółek dystrybucyjnych G-8. Obecnie Francuzi próbują sił w rywalizacji o warszawski Stoen. Ich konkurentami są Niemcy z RWE i Belgowie z Electrabela. Za pośrednictwem ZEC Wybrzeże i Dalkii EDF stara się także o przejęcie Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.



