Giełdowy telekom chce obronić pozycję w rynku połączeń międzynarodowych. Swoim abonentom zrobi więc… podwyżkę.
Abonenci Telekomunikacji Polskiej (TP) za minutę połączenia międzynarodowego realizowanego przez prefiks 0-708 zapłacą wkrótce 71 zamiast 35 groszy brutto. To efekt podwyżki cen niektórych typów połączeń, jaką telekom wprowadzi 1 października.
Prefiks 0-708 był wykorzystywany przez Netię, Telefonię Dialog i Energis do oferowania abonentom TP usługi tanich połączeń międzynarodowych. Oszczędności w porównaniu ze standardową ofertą TP mogły sięgać nawet 95 proc. W ostatnich miesiącach popularność tego typu usług rosła lawinowo, osiągając około 5 proc. rynku połączeń międzynarodowych realizowanych przez abonentów indywidualnych. Motorem rynku okazał się alians Energisa i portalu Onet.pl, który promował tanie połączenia pod nazwą OnetTelefon.
— Podwyżka może oznaczać rynkową śmierć tego typu usług. Niskie ceny były ich podstawową wartością i dzięki nim stały się popularne — mówi Jarosław Mikos, szef Energisa.
Jeszcze na początku lipca przedstawiciele telekomu przekonywali, że TP jest w trakcie analizowania swojej obecnej oferty w zakresie usług o wartości dodanej. Miał to być element procesu związanego z wyznaczaniem strategii zarządzania portfelem produktów o podwyższonej płatności. Dziś TP, nie ukrywa już swoich zamiarów.
— Nasi abonenci zostali poinformowani o zmianach cen tego typu połączeń, które obowiązywać będą od października. Szczegółowe informacje zostały przesłane wraz z rachunkami — wyjaśnia Piotr Kostrzewski, szef biura prasowego TP.
Operatorzy alternatywni nie mają wątpliwości, że działania TP to element bezpardonowej walki z konkurencją. Największy polski telekom wykorzystał możliwość podniesienia cen bez zgody Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, bo tego typu połączenia nie mają statusu usługi powszechnej.
— W efekcie zmiany cen połączenia międzynarodowe realizowane przez prefiks 0-708 prawdopodobnie znikną z rynku. Dla klientów nie będzie już uzasadnienia ekonomicznego, by dalej z nich korzystać — tłumaczy Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii.