- Będziemy mieli proste, jednolite cła na poziomie od 15 proc. do 50 proc. – powiedział Trump w środę podczas szczytu dotyczącego sztucznej inteligencji w Waszyngtonie. – Będziemy mieli 50 proc. w przypadku krajów, z którymi obecnie niezbyt dobrze się dogadujemy – dodał.
Prezydent podkreślił, że 15 proc. to punkt wyjścia. Bloomberg przypomina, że wcześniej w lipcu Tump ogłaszał wysłanie listów do ponad 150 partnerów handlowych USA z propozycją stawek celnych na poziomie „prawdopodobnie 10 lub 15 proc.”. Sekretarz handlu Howard Lutnick deklarował natomiast, że mniejsze kraje miałyby stawkę bazową na poziomie 10 proc. Taką stawkę jako bazową Trump wskazywał na początku kwietnia, kiedy ogłaszał wprowadzenie ceł wzajemnych dla niemal wszystkich państw.
Wcześniej w tym tygodniu Trump ogłosił porozumienie handlowe z Japonią, przewidujące 15 proc. cła w USA na import z tego kraju. Taki sam jego poziom pojawił się we wczorajszych doniesieniach The Financial Timeso bliskim osiągnięciu porozumienia handlowego między USA i Unią Europejską.
W środę Trump dał do zrozumienia, że nie jest zainteresowany „klasycznymi” negocjacjami i traktuje wysłane listy z taryfami jako „porozumienia”.
- Będziemy mieć bardzo, bardzo proste cła dla niektórych krajów, bo nie da się negocjować z każdym z osobna – oświadczył.
Odnosząc się do ceł na import z Europy powiedział, że „jeśli UE zgodzi się na otwarcie unii na amerykański biznes, wtedy pozwolimy im zapłacić niższe cło”.
