Trybunał Konstytucyjny może mieć zajęcie

Magdalena Wierzchowska
19-12-2005, 00:00

Głośne protesty towarzyszyły uchwalaniu ustaw regulujących rynek medialny i telekomunikacyjny. Będą skargi?

W piątek w Sejmie było gorąco. Posłowie co prawda przegłosowali zarówno nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, jak i prawo telekomunikacyjne, ale wcześniej opozycja ostro skrytykowała rząd za ekspresowe tempo prac, zwłaszcza nad ustawą medialną.

— Przejdzie ona do historii jako ustawa trzydniowa, bo tyle trwały prace nad nią — mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska z Platformy Obywatelskiej (PO), wiceprzewodnicząca sejmowej komisji kultury.

Wiele wskazuje na to, że politycy opozycji nie będą patrzyli z założonymi rękami na poczynania Prawa i Sprawiedliwości (PiS).

— Rozważymy zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli jej ostateczna wersja będzie niekonstytucyjna — mówi Piotr Gadzinowski, poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Niezgodny z konstytucją może być tryb powoływania dwóch członków krajowej rady przez prezydenta. Wątpliwości budzi odwoływanie przewodniczącego rady — nie wiadomo, czy prezydent, odwołując przewodniczącego rady, odwołuje go tylko z tej funkcji czy w ogóle z tego gremium.

Zdaniem Jarosława Sellina, wiceministra kultury, kontrowersje wokół ustawy dotyczą kwestii politycznych, a nie merytorycznych.

— Projekt był gotowy przed wyborami i akceptowany przez czołowych polityków PO. Kontrowersje pojawiły się, gdy koalicja nie powstała — mówi Jarosław Sellin.

Protesty przedsiębiorców

Do oburzonych polityków dołączają przedsiębiorcy. Przedstawiciele izb reprezentujących nadawców nie byli zaproszeni na posiedzenia podkomisji obradującej nad ustawą.

— Jesteśmy bardzo rozczarowani. Po negatywnych doświadczeniach z poprzedniej kadencji Sejmu wydawało nam się, że prace komisji będą toczyły się z udziałem przedstawicieli najważniejszych środowisk, które będą miały możliwość przynajmniej przyjrzenia się im. Tymczasem odbyło się to za zamkniętymi drzwiami — mówi Krzysztof Kajda z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

— Przeprowadziliśmy konsultacje społeczne ustawy i w dużej mierze uwzględniliśmy uwagi środowiska. Choćby ważną dla przedsiębiorców zasadę rekoncesji — ripostuje Jarosław Sellin.

Ostatecznie Sejm przegłosował poprawkę autorstwa Ligi Polskich Rodzin mówiącą, że ułatwienia w rekoncesjonowaniu będą dotyczyły tylko nadawców społecznych. Zdaniem Iwony Śledzinskiej–Katarasińskiej, ten zapis może zaprowadzić ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Karuzela z urzędami

Niezadowolone są też organizacje reprezentujące przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

— Kuriozalne jest, że nikt nas nie zapytał o opinię na temat instytucji, która będzie regulowała cały rynek. Poza tym nie podoba nam się, że w ciągu kilku lat już trzeci raz zmienia się regulatora. Najpierw był Urząd Regulacji Telekomunikacji, potem Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty, teraz jest Urząd Komunikacji Elektronicznej. Tak częste zmiany destabilizują działalność urzędu — mówi Maciej Rogalski, zastępca dyrektora departamentu prawnego Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era i wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Przedsiębiorcy na razie nie myślą o zaskarżeniu ustaw, zwłaszcza że szybka nowelizacja prawa telekomunikacyjnego jest koniecznym dostosowaniem go do wymogów UE.

— Będziemy próbowali przekonać senatorów do pewnych zmian, choćby do złagodzenia zapi- sów o natychmiastowej wykonalności decyzji regulatora telekomunikacyjnego — mówi Maciej Rogalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trybunał Konstytucyjny może mieć zajęcie