W piątek MIDWIG przerwał serię czterech historycznych rekordów z rzędu. Choć w tym roku zyskał 15 proc. wobec 25-procentowej zwyżki WIG20, od miesiąca jest najlepszym indeksem na GPW. Pojawia się opinia o powrocie popytu na średnie spółki, które złoty okres przeżywały w I półroczu 2004 r. Przemawia za tym realizacja zysków przez zagranicznych inwestorów, tradycyjnie skupionych na WIG20, oraz szukanie przez OFE coraz mniejszych celów inwestycyjnych. Analiza ostatniej zwyżki MIDWIG sugeruje jednak, że na te opinie za wcześnie. Od 3 października (szczytu WIG20) MIDWIG wzrósł o 4 proc. Za cały wzrost odpowiadają trzy papiery o największym udziale w indeksie (ekspansywny Bioton, potencjalny cel przejęcia Ciech i rosnący na fali zainteresowania bankami Getin). Z dziesiątki papierów o największym wpływie na indeks (łącznie 44-procentowy) jedynie trzy potaniały. Podrożała tylko jedna spółka z dziesiątki o najmniejszym znaczeniu dla MIDWIG. Za fundamentalnym wzmocnieniem średniaków nie przemawia także ich wycena. Wskaźnik cena/zysk dla MIDWIG sięga 18 wobec 12 dla WIG20.