Trzech w kolejce do Enel - Medu

Agnieszka Berger
opublikowano: 05-11-2008, 00:00

Sieć medyczna skróciła listę potencjalnych inwestorów. Wybierze jedną ofertę w ciągu dwóch tygodni.

Sieć medyczna skróciła listę potencjalnych inwestorów. Wybierze jedną ofertę w ciągu dwóch tygodni.

Enel-Med, największa z sieci medycznych, która wciąż jest do kupienia, wkrótce wybierze inwestora. Do końca października firma kontrolowana przez rodzinę Rozwadowskich czekała na ostateczne propozycje zainteresowanych przejęciem.

— Oferty wpłynęły, a lista potencjalnych inwestorów, z którymi kontynuujemy rozmowy, skróciła się do trzech. Najpóźniej w ciągu dwóch tygodni zamierzamy wybrać partnera — mówi Adam Rozwadowski, prezes i właściciel Enel-Medu.

Dodaje, że na liście pozostał już tylko jeden ubezpieczyciel. W rynkowych spekulacjach najczęściej wymieniane jest Generali, które wcześniej starało się o zakup Centrum Medycznego LIM. Bez powodzenia. Firmę ubezpieczeniową pokonał wówczas fundusz Mid Europa Partners. Pozostali dwaj chętni na Enel-Med. to również fundusze inwestycyjne.

Przyszłemu inwestorowi rodzina Rozwadowskich zamierza oddać kontrolę nad spółką, pozostawiając sobie jednak 49 proc. i prawo weta w kluczowych sprawach. Transakcja będzie się składać z dwóch części. Dotychczasowi właściciele zamierzają sprzedać około 30 proc. akcji. Resztę większościowego pakietu nabywca ma przejąć, wykupując akcje nowej emisji. Zdaniem Adama Rozwadowskiego, spółka jest warta tyle, ile LIM przed rokiem, czyli około 250 mln zł. Przychody Enel-Medu w 2008 r. wyniosą, według prezesa, około 120 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu