Według szacunkowych danych zarządu Apatora, w IV kwartale spółka zanotowała 1,5 mln zł straty netto. Wyjaśniono ją nasilającymi się tendencjami wzrostu kosztów wytworzenia, odczuwanymi we wszystkich segmentach, zwłaszcza w segmencie energii elektrycznej.
“Inflacja kosztów wytworzenia, szczególnie materiałów, która osiągnęła w ostatnich kwartałach niespotykaną dotąd skalę, jest efektem zaburzenia łańcuchów dostaw wskutek pandemii, a także wzrostu globalnego popytu na komponenty i materiały, co istotnie ograniczyło ich dostępność, a w efekcie podniosło ich ceny” - dodano.
Michał Sztabler, który akcję Apatora wycenia na 19,1 zł, zwraca uwagę, że koszty materiałów wraz z kosztami energii stanowią w firmach z branży AKPiA około 50 proc. kosztów operacyjnych, a koszty wynagrodzeń kolejne 30-40 proc.
“Ich dynamiczny wzrost może w krótkim czasie wpływać negatywnie na generowane marże. Im wyższą mają firmy rentowność (na poziomie EBITDA: Aplisens 23 proc., Apator 14 proc., Sonel 19 proc.), tym łatwiej będzie im absorbować wzrost kosztów produkcji” - napisał analityk w raporcie z 26 stycznia.
Drugim elementem jest udział eksportu - im wyższy, tym gorzej, bo zarządy firm wskazują, że łatwiej jest podnosić ceny w kraju, gdzie klienci są bardziej wyrozumiali w sprawie podwyżek.
“Wysoki udział eksportu stwarza więc dodatkową presję na marżę wynikającą ze struktury sprzedaży“ - dodaje Michał Sztabler.
W relatywnie lepszej sytuacji są jego zdaniem firmy o krótszym terminie realizacji zamówień (jak Aplisens i Sonel). Inaczej jest w Apatorze, gdzie większość kontraktów charakteryzuje się długim terminem, a na dodatek pozyskiwana jest w systemie przetargowym. Klientami są ponadto duże podmioty o większej sile negocjacyjnej.
Raport dostępny jest na stronie brokera.