Maciej Marcjanik, znany w zielonej energetyce jako twórca firmy Projekt Solartechnik, którą rozwinął i sprzedał grupie TDJ należącej do rodziny Domogałów, ma nowy biznes. Razem ze wspólnikiem Hubertem Bojdą od kilku miesięcy prowadzi spółkę WBS Power. Nowa firma zajmie się nie tylko energetyką odnawialną - będzie też budować centra danych, wykorzystując trend dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji.
Zrobiła już pierwszy krok - uzyskała niedawno warunki przyłączeniowe na 3,2 GW dla pierwszego centrum danych. Powstanie w miejscowości Osieki Lęborskie w gminie Choczewo na Pomorzu.
– Wierzymy, że Polska stanie się miejscem kolejnego etapu rozwoju wielkoskalowych centrów danych. Dojrzałe rynki europejskie – takie jak Frankfurt, Amsterdam, Londyn, Paryż czy Dublin, które dziś skupiają ponad połowę infrastruktury – mierzą się z ograniczoną dostępnością mocy przyłączeniowych – mówi Hubert Bojdo, wiceprezes WBS Power do spraw finansowych.
Zwraca również uwagę na rosnącą rolę suwerenności cyfrowej, na którą państwa europejskie stawiają w coraz większym stopniu. To także sprzyja rozwojowi sektora.
Od farm słonecznych do cyfrowych inwestycji
Przygodę z energetyką Maciej Marcjanik zaczął w 2010 r. jako wykonawca farm fotowoltaicznych w Niemczech. To z tej współpracy wyrosła powołana do życia w 2012 r. spółka Projekt Solartechnik, późniejsze PST. Polski przedsiębiorca najpierw wykupił niemieckich wspólników, a następnie w 2020 r. sprzedał większościowy pakiet rodzinnej grupie TDJ. W 2024 r. TDJ wykupiło pozostałe udziały (49 proc.) Macieja Marcjanika w PST za około 176 mln zł.
– Transakcja nie oznaczała mojego wyjścia z sektora energetycznego. Równolegle odkupiłem niemiecką część biznesu PST. Sprzedaż spółki w Polsce była z jednej strony realizacją ustaleń biznesowych z TDJ, a z drugiej elementem szerszej strategii rozwoju WBS Power, obejmującej koncentrację w pierwszej kolejności na wielkoskalowych instalacjach hybrydowych na rynku niemieckim, łączących farmy fotowoltaiczne z magazynami energii – mówi Maciej Marcjanik, prezes WBS Power.
W Niemczech WBS Power pozyskał inwestora – konsorcjum Prime Capital i Enlight Energy – do projektu hybrydowego obejmującego magazyn energii o mocy 500 MW i pojemności 2000 MWh oraz farmę fotowoltaiczną o mocy 150 MW.
Na polski rynek ma teraz nieco inny pomysł. Chce wykorzystać trend rozwoju sztucznej inteligencji, która potrzebuje centrów danych.
– Patrząc na tempo rozwoju AI, uznaliśmy, że doskonałym kierunkiem dalszej ekspansji są wielkoskalowe centra danych, czyli infrastruktura, która stanie się fundamentem kolejnej fazy globalnej transformacji cyfrowej – mówi Hubert Bojdo.
Źródłem finansowania WBS Power są pieniądze uzyskane ze sprzedaży PST uzupełniane kapitałem ze sprzedaży rozwiniętych projektów na rynku niemieckim.
– Kapitał, który wypracowaliśmy w ostatnich latach, reinwestujemy. Dziś koncentrujemy się na Polsce – mówi Maciej Marcjanik.
Nadbałtyckie centrum danych z zieloną energią
Gmina Choczewo, w której powstanie pierwsze centrum danych WBS Power, to lokalizacja kojarząca się z projektem pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Zanim jednak powstanie atomówka, do pobliskiej stacji elektroenergetycznej Choczewo popłynie prąd z pierwszej w Polsce morskiej farmy wiatrowej. Stanie się to już w tym roku.
Centrum danych – nazwane Baltic Data Center Campus – będzie budowane w czterech etapach, każdy po 800 MW. Zakończenie procesu przygotowawczego dla wszystkich czterech etapów ma nastąpić do końca 2027 r. a uruchomienie pierwszego centrum danych przewidywane jest na przełomie 2028 i 2029 r.
– Chciałbym podkreślić, że to inwestycja na skalę europejską, a nawet globalną. Dzisiaj największe centra danych mają moc 2,2 GW – mówi prezes.
Poszukiwania partnera do inwestycji
– Chcemy zajmować się przygotowaniem infrastruktury pod takie inwestycje. Przy tej skali projektów jako docelowego inwestora widzimy któregoś z globalnych graczy big tech – mówi Maciej Marcjanik.
Dla niemieckiego projektu centrum danych o mocy 500 MW WBS pozyskał już inwestora branżowego w ramach umowy joint venture. To fundusz Prime Capital.
W Polsce partner mógłby dołączyć już na etapie projektowania inwestycji, współdecydując między innymi o wyborze technologii. Według Macieja Marcjanika budowa centrum danych o mocy 800 MW wiąże się z nakładami inwestycyjnymi rzędu 8-10 mld USD.
– Są to inwestycje o bezprecedensowej skali, trudne do sfinansowania lokalnie, dlatego rozpoczęliśmy rozmowy z potencjalnymi partnerami. Skala zainteresowania potwierdza, że projekty tego typu spotykają się z bardzo pozytywnym odbiorem rynku – mówi wiceprezes.
Nie wiadomo jeszcze, na jakim etapie przyszły inwestor dołączy do projektu ani jaka będzie docelowa struktura finansowania. WBS Power nie wyklucza m.in. utworzenia joint venture, jak w przypadku niemieckiego centrum danych.
Kolejne projekty czekają na zielone światło
WBS Power rozwija cztery kolejne projekty o mocy 800 MW każdy. Dla wybranych lokalizacji spółka uzyskała już warunki przyłączenia w pobliżu dużych stacji elektroenergetycznych. Miejsca wybierała, kierując się m.in. dostępnością zielonej energii.
– Wybiegając nieco w przyszłość, analizujemy również możliwość uzupełnienia źródeł zasilania o SMR-y [małe reaktory jądrowe - red.]. Mamy nadzieję, że staną się istotnym elementem miksu energetycznego w niedalekiej przyszłości – mówi Maciej Marcjanik.
Plany budowy OZE i magazynów
WBS Power koncentruje się dzisiaj na trzech segmentach działalności: rozwoju OZE w Niemczech, budowie portfela OZE w modelu niezależnego producenta energii (IPP) oraz rozwoju wielkoskalowych centrów danych w Polsce i Niemczech.
– W tym roku chcielibyśmy zbudować w Polsce około 100 MW hybrydowych instalacji OZE i już rozpoczęliśmy budowę 50 MW. W przyszłości energię produkowaną przez nasze źródła wytwórcze chcemy oferować w ramach umów PPA właśnie centrom danych – mówi prezes.
W perspektywie pięciu lat spółka planuje budowę 1 GW własnych mocy wytwórczych, głównie w Polsce, ale też w Niemczech. Będą to farmy fotowoltaiczne, w większości z magazynami energii. Inwestycje w moce wiatrowe także nie są wykluczone.
Polska jest szóstym krajem w Europie pod względem powierzchni centrów danych i ma udział w rynku wynoszący ok. 5 proc. Powierzchnia jednak bardzo szybko rośnie. W połowie ubiegłego roku Audytel szacował, że dostępna komercyjnie powierzchnia centrów danych wynosi ok. 119 tys. m kw., ale ponad 50 tys. m kw. było w budowie. Największym rynkowym graczem jest notowany niegdyś na GPW Atman, który w 2020 r. za ponad 0,5 mld zł został sprzedany amerykańskiej grupie Global Compute Infrastructure kontrolowanej przez bankowego giganta Goldman Sachs. Mniejszy, ale znaczący udział mają telekomy: T-Mobile, Netia i Polkomntel z grupy Polsat Plus, Orange i P4, a także polscy i międzynarodowi gracze branżowi, jak Polcom, Equinix, Data4, EdgeConneX czy Beyond.pl należący do Sebastian Kulczyka.
Działające w Polsce obiekty są zazwyczaj relatywnie małe (do 2 tys. m kw. i do 5 MW mocy), ale powstały lub są w budowie również obiekty duże, o mocy ok. 100 MW. Taki obiekt w Poznaniu uruchomił Beyond.pl. Firma badawcza PMR szacowała, że do końca dekady dostępna w polskich centrach danych moc potroi się i przekroczy 600 MW.
Polska jest predestynowana do tego, by stać się centrum AI dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Już dzisiaj w Polsce jest więcej centrów danych niż na przykład w Czechach. Obiekty zwykle koncentrują się wokół dużych europejskich miast, a w Warszawie i okolicach jest już więcej centrów danych niż przykładowo w Berlinie, Pradze lub Sztokholmie.
Spodziewam się drugiej fali budowy centrów danych w Polsce, która może być trzy- lub czterokrotnie większa od pierwszej, kiedy pojawili się u nas tacy giganci chmury publicznej jak Google i Microsoft. Kolejne obiekty, przeznaczone m.in. do zastosowań generatywnej sztucznej inteligencji, budowane są już nie tylko w Warszawie, ale też na przykład w Wałbrzychu i na Pomorzu.
Dostępność energii elektrycznej to warunek konieczny do rozwoju sektora. Przy czym są miejsca w Europie, gdzie energia jest dostępna i tańsza niż w Polsce. Za to nasz kraj wygrywa dzięki wysokiej koncentracji biznesu. Działa tu prawo Świętego Mateusza: “kto ma, temu będzie dodane”.
Polska ma też dobrze rozwiniętą infrastrukturę telekomunikacyjną i połączenia z sąsiednimi państwami. Sprzyja nam położenie geograficzne w centrum regionu, a w pewnym oddaleniu od zagrożenia ze wschodu. Mamy też duży rynek konsumencki i perspektywę dalszego wzrostu gospodarczego.
Model inwestycji w centra danych, który planuje zastosować WBS Power, jest standardowy w branży. W pierwszej fazie należy zapewnić podstawową infrastrukturę centrów danych, przede wszystkim energetyczną. Następnie do projektu wchodzi branżowy inwestor lub firma wynajmująca, finalizujące kwestie aranżacji i wyposażenia obiektu. Tak działa wiele funduszy inwestujących w tym sektorze.
