Ponad 18 mld zł wyniosły w listopadzie 2016 r. sesyjne obroty akcjami na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. To 14 proc. więcej niż w październiku i 22 proc. więcej niż w listopadzie 2015 r. Poza ostatnim listopadem, w ostatnich dwóch latach był zresztą tylko jeden miesiąc, w którym obroty sesyjne akcjami z GPW przekroczyły 18 mld zł — październik 2015 r. W pięciu miesiącach obroty nie osiągnęły zaś nawet 15 mld zł. Cztery z tych pięciu miesięcy przypadły na 2016 r.
Czynnikiem, który napędził w listopadzie obroty na GPW, były ceny miedzi, które przełożyły się na wycenę KGHM. W ciągu miesiąca spółka z Dolnego Śląska podrożała ponad 20 proc. Jej akcje miały zaś największy udział w listopadowych obrotach. Wyniósł on prawie 13 proc., podczas gdy żadnej innej spółce nie udało się wypracować 10 proc. udziału.
Wartość handlu akcjami KGHM była ponaddwukrotnie wyższa niż w październiku 2016 r. Licząc rok do roku oraz miesiąc do miesiąca, wzrosły też obroty trzema z czterech kategorii derywatów obecnych na GPW. W stosunku do listopada 2015 r. najbardziej zaktywizowali się handlujący kontraktami na pojedyncze akcje. Obroty nimi wzrosły o 65 proc. r/r. O 52 proc. większe były obroty kontraktami walutowymi. 21 listopada GPW wprowadziła w tej kategorii nowe instrumenty, do kontraktów na amerykańskiego dolara, euro i franka szwajcarskiego dołączyły kontrakty na funta szterlinga. Najmniejszą dodatnią dynamikę odnotował handel kontraktami indeksowymi — wzrósł tylko o 15 proc. r/r.
W stosunku do listopada 2015 r. o 7 proc. zmalał natomiast handel opcjami indeksowymi. Największy udział w sesyjnym handlu akcjami mieli klienci PKO Banku Polskiego. Instytucji tej udało się osiągnąć ponad 10-procentowy udział w obrotach papierami udziałowymi. Za nią uplasowały się Dom Maklerski Banku Handlowego i Merrill Lynch. Handel pochodnymi tradycyjnie zdominował DM Banku Ochrony Środowiska. Za nim znalazły się Bank Zachodni WBK i mBank.