Układanki skarbu w sprawie PAK

AMB
opublikowano: 2007-10-04 00:00

Aspiracje cenowe Elektrimu są zbyt wygórowane — uważa resort. PAK byłby wart więcej, gdyby kupiła go Enea — sama lub z KGHM.

Aspiracje cenowe Elektrimu są zbyt wygórowane — uważa resort. PAK byłby wart więcej, gdyby kupiła go Enea — sama lub z KGHM.

Poznańska grupa energetyczna Enea może pomóc KGHM w przejęciu Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) lub… zastąpić go w roli inwestora. Informację o rozważanej przez resort skarbu konsolidacji pionowej z udziałem PAK, którą „Puls Biznesu” podał przed dwoma tygodniami, potwierdził wczoraj na posiedzeniu sejmowej komisji skarbu Michał Krupiński, wiceminister odpowiedzialny za energetykę w resorcie Wojciecha Jasińskiego (MSP). Jego zdaniem, konsolidacja z Eneą mocno podniosłaby wartość zespołu elektrowni.

— Były rozmowy, zostało przeprowadzone due diligence, przygotowano wyceny. Zarząd KGHM złożył pewne oferty. Wydaje się jednak, że oczekiwania cenowe inwestora (Elektrimu kontrolowanego przez Zygmunta Solorza-Żaka — red.) są zbyt wygórowane. Nijak się nie mają do sporządzonej wyceny. Realizacja takich aspiracji cenowych byłaby możliwa tylko w przypadku konsolidacji pionowej z udziałem PAK, bo wartość spółki wzrosłaby dzięki temu znacząco — powiedział Michał Krupiński.

Wiceminister dodał, że Enea jest zainteresowana nabyciem akcji PAK. Mogłaby je kupić sama (od skarbu państwa dostałaby prawdopodobnie zasilające elektrownię kopalnie) lub do spółki z KGHM, gdyby firmy były zainteresowane utworzeniem konsorcjum.

— Nie chcę jednoznacznie deklarować, czy KGHM jest nadal zainteresowany PAK. Pozostawiam to zarządowi — dodał wiceminister.

Spółka miedziowa nie jest zbyt rozmowna.

— Pracujemy nad ofertą, jednak ze względu na tajemnicę handlową nie ujawniamy szczegółów — komentuje Radosław Poraj-Różecki, rzecznik prasowy KGHM.

Enea, początkowo wyspecjalizowana w dystrybucji i obrocie energią, ma już w grupie dużą spółkę wytwórczą — wniesioną przez skarb państwa Elektrownię Kozienice. Według wiceministra, grupa szykuje się do debiutu giełdowego, który — dzięki przyjętej formule upublicznienia — można przygotować w ciągu kilku miesięcy.

— Zdecydowaliśmy się na przyjęcie modelu, w którym w pierwszym etapie na giełdę trafiałoby 10-15 proc. akcji nowej emisji. To pozwala szybciej upubliczniać spółki i zapewnia im dostęp do kapitału na inwestycje. Jednocześnie skarb nadal ma możliwość sprzedaży na giełdzie około 20 proc. akcji i utrzymania pakietu 51 proc. — wyjaśniał posłom wiceminister.

Mimo to raczej nie ma szans na wprowadzenie Enei na giełdę w tym roku, co jeszcze niedawno deklarowało MSP.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót