Unia pomaga e-przedsiębiorcom

Martyna Mroczek
opublikowano: 2009-02-23 00:00

Biznes w internecie — nie dość, że wygodny, to jeszcze może być dofinansowany przez Unię. Nic, tylko zakładać.

Biznes w internecie — nie dość, że wygodny, to jeszcze może być dofinansowany przez Unię. Nic, tylko zakładać.

Jednym ze źródeł pieniędzy na wsparcie młodego biznesu jest działanie 8.1 Programu operacyjnego innowacyjna gospodarka i "Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej". Jest skierowane do firm działających nie dłużej niż rok, których właściciele wcześniej nierejestrowali działalności gospodarczej. Pieniądze pójdą na projekty związane z internetem i e-biznesem. Można dostać refundację do 85 proc. wartości projektu. Nabór wniosków do pierwszej rundy trwa od 2 do 31 marca 2009 r. Ale Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PERP) nie wyklucza, że termin zostanie skrócony.

— Nabór zamkniemy, gdy suma dofinansowania wniosków osiągnie 130 proc. planu. Wszystko zależy od zainteresowania przedsiębiorców — mówi Monika Karwat-Bury, rzecznik prasowy PARP.

Pula pieniędzy do rozdysponowania wynosi prawie 141 mln zł.

Chętnych nie brakuje. Kamil Bargiel ma już gotowy wniosek. Złoży go na dniach. Założył firmę 100ludzi.pl, która ma stronę internetową o tej samej nazwie.

— To portal rankingowy. Jego użytkownicy oceniają różne produkty i usługi. Zarabiamy na firmach, które chcą być w rankingu. Naszym pierwszym zleceniodawcą była warszawska Kinoteka. Internauci głosowali za pośrednictwem naszej strony na tytuły, które chcieliby zobaczyć podczas sylwestrowego maratonu filmowego. Pomysł wypalił. Kolejnymi klientami będą księgarnia internetowa i duży portal publicystyczny — opowiada Kamil Bargiel.

Za pieniądze z Unii chce kupić sprzęt biurowy i zatrudnić 2-3 dodatkowych ludzi. Potrzebuje ponad 50 tys. zł.

Podobny pomysł na biznes miał Marek Hołówko. Wraz ze wspólnikami założył firmę Twoja-Stolica.pl. Dziś ma wystartować strona internetowa o tej nazwie. Tam też można będzie oceniać i głosować, ale na usługi w mieście: fryzjerów, dentystów, krawców, kosmetyczki. W przyszłości portal ma mieć wersje — Twoj-Wroclaw.pl, Twoj-Krakow.pl itp. Przedsiębiorca będzie się ubiegał o kilkadziesiąt tys. zł, za które chce rozwinąć i rozreklamować portal.

— Inwestujemy głównie w pozycjonowanie portalu w wyszukiwarkach i w marketing. Chcemy też kupić większy serwer. Będziemy zarabiali na reklamodawcach, dla których przygotowaliśmy odpowiednie pakiety. Informacje o punktach usługowych będą zamieszczane za darmo — mówi Marek Hołówko.

A jeśli nie dostanie dotacji?

— Będziemy musieli kupić mniejszy serwer i prowadzić akcję marketingową na mniejszą skalę. Wiem, że konkurencja wśród starających się o pieniądze unijne jest duża — dodaje Marek Hołówko.

Martyna Mroczek