Działania Prezesa UOKiK mają na celu sprawdzenie, czy w komunikatach marketingowych spółek Bolt, Tchibo oraz Zara nie zabrakło kluczowych informacji, które mogły wpłynąć na decyzje zakupowe konsumentów poprzez kreowanie fałszywego, ekologicznego wizerunku. W przypadku firmy Bolt zarzuty dotyczą sposobu prezentowania bezemisyjności floty oraz rodzaju energii wykorzystywanej w usługach przewozowych, dostawach jedzenia i wynajmie pojazdów. Sieć Tchibo została natomiast zakwestionowana za używanie w sklepie internetowym oraz aplikacji haseł takich jak eko czy zrównoważone oraz symboli zielonego listka bez jasnego wyjaśnienia kryteriów, jakie muszą spełnić te produkty.
Wcześniejsze zarzuty dla liderów rynku e-commerce i logistyki
Obecne postępowania są kontynuacją szerokiej ofensywy urzędu przeciwko nieuczciwej komunikacji środowiskowej, w ramach której wcześniej zarzuty usłyszały firmy Allegro, InPost, DPD oraz DHL. Allegro naraziło się kontrolerom akcją sadzenia drzew za odbiór przesyłek, w której po pewnym czasie wprowadzono mało czytelny warunek konieczności dodania dedykacji na stronie internetowej. Z kolei firmy kurierskie są rozliczane z haseł promujących zielone dostawy, ponieważ zdaniem urzędu przekazy te nie uwzględniają realnego miksu energetycznego w Polsce, gdzie prąd do ładowania pojazdów elektrycznych w ponad 60 proc. pochodzi ze spalania węgla.
Konsekwencje finansowe i szeroka skala kontroli ESG
Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK, wyraźnie zaznacza, że deklaracje ekologiczne muszą opierać się na faktach i precyzyjnych wyliczeniach, a nie na kreatywnym marketingu. Urząd prowadzi obecnie ponad dziesięć postępowań wyjaśniających, które obejmują tak znane marki jak Lidl, L’Oreal, a także operatorów chińskich platform sprzedażowych Temu i Shein. Jeśli postawione zarzuty zostaną potwierdzone w decyzjach administracyjnych, spółkom grożą sankcje finansowe wynoszące do 10 proc. ich obrotu, co ma stać się jasnym sygnałem dla rynku, że ekościema nie będzie tolerowana.
