VAT NISZCZY TARTAKI

Radosław Górecki
28-07-1999, 00:00

VAT NISZCZY TARTAKI

Zakłady zamierzają utworzyć konsorcjum ułatwiające zakupy drewna od Lasów Państwowych

ZALEŻY OD BUDOWNICTWA: Sytuacja tartaków w dużej mierze zależna jest też od koniunktury w budownictwie. Przedstawiciele tartaków liczą na boom w mieszkaniówce, który zwiększyłby zapotrzebowanie na ich produkty. fot. Borys Skrzyński

Sytuacja polskich tartaków jest niewesoła. Ich przedstawiciele są niezadowoleni z dotychczasowej współpracy z Lasami Państwowymi, które posądzają o praktyki monopolistyczne. Chcąc poprawić swoją sytuację, próbują utworzyć konsorcjum, które miałoby umożliwić zakup surowca po niższych — niż aktualne — cenach.

Zdaniem przedstawicieli polskich tartaków, około 90 proc. surowca do produkcji tartacznej jest kupowana od Lasów Państwowych, ponieważ rygorystyczne przepisy fitosanitarne i wysokie koszty uniemożliwiają import surowca.

Jest niewesoło

Sytuacja tartaków jest zła. Z danych Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego wynika, że wskaźnik rentowności netto dla przemysłu tartacznego wynosi prawie minus sześć proc. (wskaźnik brutto — minus jeden proc.). Złą sytuację obrazuje także wskaźnik poziomu kosztów. W przychodach ze sprzedaży wynosi około 98 proc.

Krytykują przetargi

Do tak kiepskiej kondycji tej branży doprowadziło wiele czynników. Mówi się, że w tartakach panuje przerost zatrudnienia i że są zacofane technologicznie. Sprzedaż wyrobów z drewna spada, ponieważ zastępują je substytuty. Przedstawiciele tartaków skarżą się na ograniczony dostęp do surowca, nie podoba się im także nowy system przetargowy. Uważają, że ceny minimalne ogłaszane na przetargach są zbyt wysokie. W efekcie 67 proc. kosztów wytworzenia jednego metra sześciennego tarcicy iglastej to właśnie koszty surowca z dowozem. Ponadto jeszcze wielu przedstawicieli tartaków twierdzi, że nie mają wglądu w oferty konkurencji, która wygrała dany przetarg.

Szara strefa

Kolejnym czynnikiem, osłabiającym przemysł tartaczny w Polsce, jest istnienie szarej strefy. Małe firmy, wykazujące obrót poniżej 80 tys. zł, są zwolnione z płacenia podatku VAT. Sprzedaż tarcicy jest obłożona 22-proc. stawką VAT, więc automatycznie firmy, które go nie płacą, są bardziej konkurencyjne.

Dla dużych tartaków nie byłby to problem, gdyby nie fakt, że takich firm jest wiele. Często są to rodzinne przedsiębiorstwa, które w chwili, gdy ich obroty zbliżają się do magicznych 80 tys. zł, są likwidowane tylko po to, aby za chwilę, w tym samym miejscu, tylko pod innym nazwiskiem, otworzyć tartak na nowo. Jest to więc legalne oszustwo.

Przedstawiciele dużych tartaków zwracają też uwagę, że mniejsze tartaki nie muszą prowadzić szczegółowej księgowości i mają możliwość kupowania drewna z nielegalnych źródeł.

Może konsorcjum

Wszystko wskazuje na to, że przedstawiciele tartaków utworzą konsorcjum. Twierdzą, że konsolidacja tej branży jest bardzo ważna.

Pierwsza poważna propozycja utworzenia konsorcjum pojawiła się w lutym na zwyczajnym walnym zgromadzeniu Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Część tartaków z powodu braku płynności finansowej nie jest wiarygodnym partnerem dla Lasów Państwowych, więc utworzenie konsorcjum dawałoby wsparcie słabszym przedsiębiorstwom. Dodatkowo konsorcjum mogłoby zakupywać większe ilości drewna, a co za tym idzie zyskałoby miano odbiorcy strategicznego i mogłoby kupować surowiec po niższych cenach.

Rozmowy przedstawicieli tartaków na ten temat cały czas trwają. Obecnie trudno przewidzieć, kiedy dojdzie do konsolidacji branży.

Radosław Górecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / VAT NISZCZY TARTAKI