W matni procedur

Mariusz Zielke
04-01-2007, 00:00

MSWiA uspokaja, że problemy przetargowe nie zamkną Polsce drogi do strefy Schengen. Ale zniesienie szlabanów może okazać się dużo droższe.

Uderz w stół, a… Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), które dotychczas konsekwentnie unikało komentowania problemów z przetargami w podległych mu służbach, zareagowało na nasz wczorajszy tekst o problemach z budową polskiej części Systemu Informacyjnego Schengen II (SIS II). Jest on potrzebny do wymiany danych po wejściu Polski do strefy bez kontroli granicznych. Informowaliśmy wczoraj, że Urząd Zamówień Publicznych (UZP) nakazał unieważnienie wartego 50 mln zł konkursu na polską część SIS, bo zastosowano złe procedury: konkurs zamiast przetargu. Oznacza to duże opóźnienie przygotowań.

Drożej, ale na czas

MSWiA pospieszyło wczoraj z zapewnieniami, że ewentualne unieważnienie konkursu (ewentualne, bo policja może zaskarżyć wyrok arbitrów do sądu) na budowę SIS II nie zamknie Polsce drogi do strefy Schengen (o czym zresztą napisaliśmy). Może natomiast o 10 mln EUR (ponad 38 mln zł) podnieść koszt wdrożenia systemu. Może być zatem drożej, ale na czas.

Polska ma wejść do strefy Schengen 31 grudnia 2007 r., pod warunkiem że nasze przygotowania pozytywnie oceni Bruksela. Pod lupę weźmie systemy informatyczne i ochronę granic. A ta — jak oceniają inspektorzy z UE — jest w naszym kraju na przyzwoitym poziomie, mimo że nie udało nam się wdrożyć nowoczesnego systemu ochronnego (duże, warte 50 mln EUR, przetargi dwa razy unieważniano).

Nie brakuje za to problemów z systemami informatycznymi. Poza SIS II policja ma kłopoty z zakupem modyfikacji do Krajowego Systemu Informacyjnego Policji (KSIP). Wcześniej unieważniła przetarg na budowę tzw. informatycznego centrum zapasowego. Obecnie trwa procedura wyboru wykonawcy kolejnego bardzo ważnego projektu — Bezpiecznego Trybu Uwierzytelniania Użytkowników (BTUU) w systemach policyjnych oraz SIS (czyli zabezpieczenia dostępu do systemów). Też na zasadzie konkursu, ale tutaj — paradoksalnie — arbitrzy UZP uchybień nie znaleźli.

Przepychanki proceduralne

Podobnie jak SIS II, system bezpiecznego dostępu ma zostać kupiony w drodze konkursu na projekt. Nagrodą jest zaproszenie do negocjacji na jego wykonanie. Poza wykonaniem oprogramowania kontrakt obejmuje dostawę sprzętu. Tymczasem właśnie z tego powodu zespół arbitrów UZP nakazał unieważnienie konkursu na SIS II. Uznał, że jeśli przedmiotem zamówienia jest w części dostawa Komenda Główna Policji (KGP) powinna rozpisać normalny przetarg, a nie konkurs. Jeśli więc konkurs na SIS II zostanie unieważniony, podobnie powinno zostać potraktowane postępowanie w sprawie projektu bezpiecznego dostępu do systemów.

Ta sprawa także była rozpatrywana w UZP, ale na etapie wniosków o udział w konkursie. Wówczas arbitrzy nie dopatrzyli się błędu. Jak to możliwe, że w dwóch niemal identycznych sprawach wyroki są zupełnie inne?

— To zależy od składu zespołu arbitrów, którzy są niezależni. Możliwe są więc dwa różne wyroki i UZP nie ma na nie wpływu. Co do zasady jednak sprawa dla mnie jest jasna: konkurs nie może obejmować dostaw sprzętu — komentuje nieoficjalnie przedstawiciel UZP.

Rzecznik tej instytucji odmówił interpretacji.

— Zespół arbitrów w każdej sprawie orzeka niezależnie i suwerennie, zatem urząd nie komentuje wyroków arbitrów — mówi Anita Wichniak-Olczak, rzecznik UZP.

Sprawa BTUU trafiła do sądu, który oddalił skargę. Uznał, że konkurs jest prowadzony prawidłowo. Niewykluczone więc, że policja zaskarży wyrok arbitrów dotyczący SIS II.

— Po pisemnym uzasadnieniu wyroku arbitrów KGP podejmie decyzję, czy skierować sprawę do sądu — mówi nadkomisarz Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego KGP.

Według Grzegorza Bliźniuka, podsekretarza stanu MSWiA, tryb postępowania był prawidłowy, oceniony pozytywnie przez różne instytucje.

— Te informacje, które dziś posiadam, też wskazują na to, że ten tryb w tych warunkach, jakie były w zeszłym roku, był trybem poprawnym. Trzeba z pokorą pochylić się nad decyzją arbitrów UZP, przeczytać uzasadnienie i zastanowić, co dalej zrobić z tą sprawą —powiedział PAP Grzegorz Bliźniuk.

Pozostaje pytanie, dlaczego policja woli stosować niejasną i budzącą kontrowersje procedurę konkursu niż normalne przetargi? Taką procedurę krytykuje większość oferentów, którzy uważają, że może dochodzić w niej do nieprzejrzystych rozstrzygnięć.

Andrzej Machnacz, szef biura informatyki policji, wyjaśniał w gazecie „Policja 997”, że nie można było opracować szczegółowej specyfikacji potrzebnej w normalnym przetargu, ponieważ systemu SIS nie ma jeszcze na świecie.

— Tryb konkursowy pozwala uzyskać od zgłaszających szczegółową koncepcję budowy systemu i na tej podstawie wybrać rozwiązanie najlepsze — uzasadniał Andrzej Machnacz.

Bezpiecznie się nie spóźniać

Budżet BTUU to około 25 mln zł. Prace konkursowe złożyli trzej oferenci: Computerland z Unizeto, IBM oraz Prokom. Z konkursu wycofał się Comarch, natomiast jeden z faworytów — HP — spóźnił się ze złożeniem oferty. Przedstawiciele firmy przyjechali do KGP już po terminie składania prac i nie mogli złożyć propozycji.

Oficjalnego komentarza żadnej z firm biorących udział w postępowaniach w policji nie udało nam się uzyskać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / W matni procedur