Wtorek przyniósł niewielki spadek amerykańskich indeksów. Odżyły obawy o ekonomiczne skutki huraganu Katrina, a spółki rozczarowały wynikami. Gracze ograniczają aktywność przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Fed, które może wyznaczyć kierunek polityki monetarnej. Mimo zniszczeń spowodowanych przez huragan, rynek się obawia, że bank utrzyma dotychczasową politykę stopniowych podwyżek stóp procentowych. Nieco optymizmu wniósł raport amerykańskiego Departamentu Handlu, z którego wynika, że deficyt handlowy USA okazał się w lipcu niższy niż oczekiwano. Spadł do 57,94 mld USD z 59,4 mld USD w czerwcu, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu do 59,8 mld USD.
Rozczarowała inwestorów sieć detaliczna Best Buy, która wypracowała kwartalny wynik na poziomie 37 centów na akcję. To spora poprawa wobec 26 centów przed rokiem, ale rynek spodziewał się więcej. Akcje spółki potaniały ponad 10 proc. Grupa prasowa Knight Ridder ostrzegła, że zniszczenia poczynione przez huragan mogą spowodować aż 20-proc. spadek zysków w trzecim kwartale. Papiery spółki straciły blisko 5 proc. Liderem spadków były akcje Majesco Entertainment, które potaniały aż o 50 proc. Wydawca gier video nie tylko rozczarował wynikami za drugi kwartał, ale też obniżył prognozy.
W Europie wyróżniła się Nokia — i to na plus. Największy na świecie producent telefonów komórkowych podwyższył prognozy zysku i sprzedaży na trzeci kwartał w wyniku większego od oczekiwań popytu. Akcje fińskiej spółki wzrosły na giełdzie w Helsinkach o 3,85 proc.