W ostatnich minutach wczorajszej sesji indeksy oddały wypracowane wcześniej zyski po tym, jak z Japonii dotarły informacje o wykryciu obecności plutonu w otoczeniu elektrowni Fukushima. Zdaniem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej oznacza to, że przynajmniej w jednym reaktorze nastąpił rozpad promieniotwórczy paliwa jądrowego.
Na niespełna dwie godziny przed rozpoczęciem handlu kontrakty na Dow Jonesa i S&P 500 drożeją nieco poniżej 0,2 proc., a futures na Nasdaq zyskują ¼ proc.
- Jest dużo obaw, ale wygląda na to, że rynek sobie z nimi poradzi. Wzrost gospodarki amerykańskiej jest nierówny, ale sprawy zmierzają we właściwym kierunku – uspokajał Lawrence Peterman, dyrektor inwestycyjny w londyńskim Eden Financial.
Najważniejszymi danymi dnia będzie odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board. Powinien on wskazać, że nastroje pogorszyły się za sprawą drożejących paliw, a trzeba na niego będzie poczekać do godziny 16 czasu polskiego.
O ponad 1 proc. zniżkują papiery Halliburton. Drugi co do wielkości dostawca usług utrzymania instalacji wydobycia ropy naftowej przyznał, że niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie znacząco zaszkodzi wynikom finansowym.