Zaprezentowany jeszcze przed otwarciem wtorkowej sesji na rynku kasowym Wall Street odczyt o dynamice listopadowej sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych można uznać za mocno rozczarowujący. Nie popsuł on jednak relatywnie dobrych nastrojów panujących na rynku akcji za Atlantykiem.
Zarówno w przypadku sprzedaży ogółem, jak i bez środków transportu wzrost wskaźnika był niższy niż spodziewali się analitycy.
Po około kwadransie handlu wszystkie trzy główne indeksy znajdowały się w zielonych obszarach, co daje nadzieje na skuteczne odreagowanie poniedziałkowej przeceny.
Dzisiaj czeka nas jeszcze publikacja danych o zapasach niesprzedanych towarów, decyzja w sprawie stóp procentowych i znacznie ważniejszy komentarz władz monetarnych odnośnie obecnego stanu amerykańskiej gospodarki i prognoz na przyszłość. O ile odnośnie samej polityki stóp, raczej nikt nie oczekuje zmiany nastawienia, o tyle sporo oczekuje się po wystąpieniu Bena Bernanke, szefa Fed.