Wall Street ostrożna przed otwarciem. Kontrakty terminowe w dół

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2025-11-04 13:32

Amerykańskie kontrakty terminowe tracą na wartości przed rozpoczęciem wtorkowej sesji na rynku kasowym. Inwestorzy i eksperci coraz wyraźniej kwestionują wysokie wyceny spółek technologicznych, zwłaszcza tych związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Ostrzeżenia ze strony prezesów Goldman Sachs i Morgan Stanley o możliwości wystąpienia rynkowej korekty dodatkowo schładzają nastroje na Wall Street.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Około dwie godziny przed otwarciem nowojorskich giełd kontrakty na Dow Jones Industrial Average spadały o 0,65 proc., na S&P 500 o 1,0 proc., a na Nasdaq 100 o 1,27 proc. Najsilniej przeceniane są spółki z sektora technologicznego i AI.

W handlu przedsesyjnym mocno tracą akcje Palantir Technologies – momentami nawet o 7 proc. Reakcja rynku jest negatywna, mimo że spółka pokazała lepsze od oczekiwań wyniki za trzeci kwartał i zaprezentowała solidne prognozy dzięki rosnącemu popytowi na rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Inwestorzy zwrócili jednak uwagę na brak wyraźnych perspektyw długoterminowych, szczególnie w kontekście roku 2026, oraz na bardzo wysoką wycenę – aż 301-krotność prognozowanych zysków, wobec 25,7 dla indeksu S&P 500.

Słabość Palantira przekłada się na notowania innych gigantów technologicznych. Spadają kursy Nvidii, Amazona, Meta Platforms oraz Alphabetu (właściciela Google) – każda z tych spółek traci ponad 1 proc.

Rosną obawy o korektę

Nastroje inwestorów pogorszyły komentarze dwóch czołowych bankowców z Wall Street. David Solomon, prezes Goldman Sachs, ostrzegł, że w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy rynki akcji mogą zanotować spadek rzędu 10–20 proc. Z kolei Ted Pick, dyrektor generalny Morgan Stanley, ocenił, że zniżka o 10–15 proc. byłaby naturalnym i wręcz zdrowym etapem cyklu rynkowego – o ile nie towarzyszyłby jej gwałtowny wstrząs makroekonomiczny.

Wypowiedzi te przełożyły się na wzrost notowań indeksu zmienności CBOE VIX, zwanego „indeksem strachu”. Wskaźnik wzrósł w okolice najwyższych poziomów od dwóch tygodni, co odzwierciedla rosnącą nerwowość uczestników rynku.

Fed, dane i raporty w centrum uwagi

Niepewność inwestorów podsycają również mieszane sygnały płynące z Rezerwy Federalnej. Po serii sprzecznych wypowiedzi jej przedstawicieli rynek wciąż nie ma pewności, czy Fed zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych podczas grudniowego posiedzenia.

Z danych CME FedWatch wynika, że inwestorzy wyceniają obecnie 70-procentowe prawdopodobieństwo cięcia stóp o 25 punktów bazowych – tydzień wcześniej wskaźnik ten sięgał 90 proc.

Dodatkowym źródłem niepokoju pozostaje ryzyko najdłuższego w historii zamknięcia rządu USA (government shutdown), które może ograniczyć publikację kluczowych danych makroekonomicznych. To z kolei utrudniłoby Fed ocenę bieżącej kondycji gospodarki.

Uwaga na raporty kwartalne

Na giełdowych radarach inwestorów znajdą się dziś wyniki kilku dużych spółek. Raporty finansowe za trzeci kwartał zaprezentują m.in. Advanced Micro Devices, Uber, Pfizer, Marriott International, Yum Brands oraz Shopify. Ich publikacje mogą stać się impulsem do dalszych ruchów indeksów jeszcze przed rozpoczęciem właściwej sesji.

Możesz zainteresować się również: