Na zamknięciu Dow Jones i S&P 500 traciły około ¾ proc., a NASDAQ zniżkował o 1,1 proc.
Nastroje pogorszyły się po tym, jak hiszpańska prasa doniosła, że sąd zakwestionował wpływy podatkowe budżetu na kwotę 5,1 mld euro. Rewelacjom tym zaprzeczył rzecznik urzędu skarbowego, który stwierdził, że skutkiem wyroku może być jedynie opóźnione wpłynięcie do budżetu centralnego kilkuset milionów euro.
Na słabnięcie dynamiki w amerykańskim przemyśle wskazał raport opublikowany przez oddział Fed w Kansas City. Podane przed sesją dane z rynku pracy wskazywały, że, przynajmniej na razie, odwołać można alarm związany z możliwym wzrostem bezrobocia. Liczba wniosków o zasiłek ponownie spadła poniżej 500 tys. i była niższa od oczekiwań analityków.
Tymczasem trwający od kilku miesięcy festiwal złych danych z gospodarki amerykańskiej pociąga za sobą konieczność rewizji optymistycznych prognoz analityków. Birinyi Associates obniżyło swoją prognozę dla S&P 500 na koniec roku o 7,5 proc., do 1225 pkt, co jednak nadal oznacza 16 – proc. potencjał wzrostów.