Wall Street znów na plusie

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2014-02-14 22:09

Końcówka tygodnia na amerykańskich giełdach okazała się udana dla inwestorów. Choć początek sesji nie wróżył zbyt dobrze, jednak kolejne minuty przyniosły poprawę nastrojów i na finiszu wszystkie indeksy notowały dodatnie zmiany.

Dane o produkcji przemysłowej w styczniu, choć mogące zaniepokoić, najwidoczniej potraktowano jako wypadek przy pracy. Wskaźnik nieoczekiwanie spadł o 0,3 proc. w stosunku do grudnia (najmocniej od maja 2009 r., podczas gdy ekonomiści spodziewali się 0,2-proc. wzrostu. Ujemną dynamikę złożono jednak na karb złej pogody.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Jak by nie patrzeć, ostatnie sześć tygodni na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych stoi pod znakiem gwałtownych burz śnieżnych., które skutkują zamykaniem urzędów, szkół i nierzadko zakładów pracy w związku z problemami z dostawą energii. Nie mówiąc już o prawdziwym horrorze komunikacyjnym, zarówno na drogach, jak i na kolei czy w powietrzu.

Jak by jednak nie patrzeć, mimo tych przeciwności duch w amerykańskim narodzie nie ginie. Świadczyć  tym może wskaźnik zaufania konsumentów, który według wstępnych wyliczeń na luty utrzymał się na wysokim poziomie 81,2 pkt. To więcej niż oczekiwali analitycy, którzy prognozowali wartość rzędu 80,2 pkt.

W podejmowaniu decyzji przez inwestorów nadal główne skrzypce odgrywają raporty kwartalne. To właśnie publikujące je spółki przede wszystkim są w centrum uwagi. Tak w piątek było m.in. w przypadku Campbell Soup. Cena akcji znanego producenta zup w proszku rosła o ponad 4 proc. po tym jak wypracowany przez spółkę w drugim kwartale roku finansowego zysk na akcję przebił projekcje analityków.

Ostatecznie na finiszu piątkowej sesji indeks DJ IA rósł o 0,79 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,48 proc. zaś technologiczny Nasdaq zwyżkował o 0,08 proc. wchodząc na najwyższy pułap od lipca 2000 r. 

Możesz zainteresować się również: