Walne niezgody w Relpolu

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 25-07-2008, 00:00

W akcjonariacie trochę zawrzało, ale bez wpływu na działalność operacyjną żarskiej firmy. Restrukturyzacja prze do przodu.

W akcjonariacie trochę zawrzało, ale bez wpływu na działalność operacyjną żarskiej firmy. Restrukturyzacja prze do przodu.

Drobni akcjonariusze producenta przekaźników elektromagnetycznych oprotestowali wszystkie uchwały walnego zgromadzenia dotyczące wyników finansowych. Chcieli w ten sposób zamanifestować niezadowolenie z osiągnięć Relpolu. Ten w 2007 r. na skutek zawiązanych rezerw wykazał blisko 10,9 mln zł straty. Uchwały jednak przeszły, bo poparł je wadowicki Ponar, producent hydrauliki siłowej i największy akcjonariusz Relpolu, z blisko 31-procentowym udziałem.

— Protesty nie mają wpływu na działalność operacyjną — zapewnia Filip Regulski, prezes firmy z Żar.

Walne nie podjęło za to uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania z działalności rady nadzorczej. Z naszych informacji wynika, że Ponar nie zdążył przygotować zestawu kandydatów na swoich reprezentantów w radzie. To wynik zmian właścicielskich w wadowickiej firmie, o przejęcie której stara się Leszek Jędrzejewski.

W tej sytuacji Ponar wstrzymał się od głosu i mniejsi udziałowcy odrzucili uchwałę, walne zostało zawieszone do 19 sierpnia.

Mimo zamieszania Filip Regulski zapowiada kontynuację restrukturyzacji. Rezerwy były konieczne, bo firma traciła na nieefektywnych badaniach, zapasach, inwestycjach kapitałowych. Nierentowne były też aż cztery firmy zagraniczne: w Wielkiej Brytanii, we Francji, na Węgrzech i Białorusi

— Jest dużo pracy. Poszerzamy wachlarz produktów, porządkujemy portfel klientów oraz strukturę grupy i tniemy koszty — wymienia prezes.

Po pierwszym kwartale grupa ma 1,1 mln zł zysku i jej szef nie widzi zagrożeń, aby cały rok zakończyć na plusie.

— Prawdziwe skutki restrukturyzacji pojawią się jednak na przełomie roku, w wynikach zobaczymy je więc w 2009 r. — zapowiada

Strategia z początku roku zakładała, że sam Relpol przekroczy w 2010 r. poziom 100 mln zł obrotów (w 2007 r. było 77 mln zł), do tego, szacując luźno, 20-30 mln zł dołożą firmy zależne. Rentowność EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) ma się mieścić w granicach 10-15 proc.

— Mocny złoty bardzo utrudnia nam zadanie, ale nadal traktujemy to jako cel długookresowy — ocenia prezes

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu