Warren Buffett walczy z trendem

Marek Wierciszewski
opublikowano: 28-09-2011, 00:00

Bessa to świetna okazja dla tych, którzy dysponują zapasami gotówki

Nawet o 8 proc. rósł w poniedziałek kurs Berkshire Hathaway — wehikułu inwestycyjnego znanego inwestora amerykańskiego Warrena Buffetta. Wystarczyła informacja o skupie akcji. To pierwsza od wielu lat taka operacja. Jak w corocznym liście do akcjonariuszy podkreślał słynny inwestor, w ciągu ostatnich 40 lat firma nie wydała ani grosza na tzw. buy back ani na dywidendy. Zamiast tego przejmowała udziały w innych przedsiębiorstwach i skupowała emitowane przez nie papiery. — To nieoczekiwanie dobra wiadomość — przyznawał w raporcie Jay Gelb, analityk banku Barclays.

Pomoc dla kursu

Amerykańska firma skupi akcje po cenie przewyższającej wartość księgową o nie więcej niż 10 proc. Wyda na to część zapasów gotówki, które na koniec czerwca sięgały 47,9 mld USD. Zasobność kasy nie powinna jednak stopnieć poniżej 20 mld USD. — Takie warunki buy backu mogą pomóc spółce spisywać się lepiej od szerokiego rynku, w przypadku gdyby ceny akcji nadal zniżkowały. Jeżeli ludzie wiedzą, że mają kupca tylko nieco poniżej obecnej ceny, kto będzie chciał sprzedawać? — oceniała Alice Schroeder, biografka Warrena Buffetta. Odsiecz dla inwestorów przyszła w dobrym momencie. W zeszłym tygodniu kurs akcji A (niepodzielonych) należącego do Buffetta wehikułu inwestycyjnego zniżkował poniżej granicy 100 tys. USD pierwszy raz od 2009 r.

Odważne decyzje

To nie pierwsza odważna decyzja charyzmatycznego inwestora. Doświadczeni maklerzy pamiętają, jak w 2000 r. Buffett poprosił akcjonariuszy chcących sprzedać akcje Berkshire, aby w tym celu kontaktowali się z jego brokerem. Zainwestował też 15 mld USD w 2008 r., w czasie kryzysu finansowego po upadku banku Lehman Brothers. Także i tym razem nie krył, że zrobi podobnie, jeżeli kryzys powróci. — Podczas fal kryzysu, jakie co pewien czas nawiedzają naszą gospodarkę, będziemy gotowi — zarówno finansowo, jak i psychiczne — by wykorzystać szansę, kiedy inni będą walczyć o przetrwanie — zapowiadał w lutym Warren Buffett w liście do akcjonariuszy.

Podatkowy wybór

Nie wszyscy jednak oceniają skup akcji równie pozytywnie. Jak ocenia Vahan Janjigian, autor książki „Nawet Buffett nie jest doskonały”, Berkshire rozrosło się do takich rozmiarów, że nie może radzić sobie równie dobrze jak w przeszłości. — W końcu musi zacząć zwracać zainwestowane środki akcjonariuszom, wypłacając dywidendę lub odkupując akcje — twierdzi Vahan Janjigian. Z podatkowego punktu widzenia spośród tych dwóch opcji bardziej korzystny jest skup akcji. Wypłacając dywidendę, spółka zmusiłaby akcjonariuszy do jej przyjęcia, co wiązałoby się z koniecznością odprowadzenia podatku. W przypadku skupu akcji akcjonariusze nie muszą sprzedawać papierów i realizować zysku kapitałowego. — To ironia losu, że Buffett, który zawsze popierał wyższe podatki dla zamożnych, stosuje strategie umożliwiające zmniejszenie obciążenia podatkowego — wytyka inwestorowi Vahan Janjigian.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu