Wdrożenia są, kompetencji brak

Biznes i technologie: Pracodawcy liczą na to, że pracownicy sami zadbają o swój cyfrowy rozwój. Oby kiedyś tego nie żałowali

O prawie pięć razy może wzrosnąć produktywność pracowników, gdy zapewni się im swobodny dostęp do technologii. Dziewięciu na 10 dyrektorów IT uważa, że dzięki temu przychód ich firm wzrośnie w trzy lata o 5 proc. — wynika z międzynarodowych badań spółki VMware, która oferuje wirtualizację i infrastrukturę chmury obliczeniowej. Wyposażeni w cyfrowe narzędzia ponad dwa razy częściej uznają swoje zespoły za liderów cyfrowej transformacji niż fachowcy z analogowymi rozwiązaniami (47 do 20 proc.). Natomiast cztery razy częściej twierdzą, że ich pracodawca stworzył atrakcyjne miejsce pracy (51 do 13 proc.).

PO PIERWSZE — WIEDZA:
Zobacz więcej

PO PIERWSZE — WIEDZA:

Bez odpowiednio przygotowanych pracowników trudno wyobrazić sobie udaną transformację cyfrową. Ale firmy często nie chcą brać odpowiedzialności za rozwój swoich kadr — uważa Joanna Stępień, konsultantka z GMFP Management Consultants. Marek Wiśniewski

— Dlaczego przekazanie pracownikom zaawansowanych technologii jest takie ważne? Chodzi o umożliwienie im inteligentnego wypełniania zadań służbowych, co zapewni firmie przewagę na rynku. Inna korzyść? Gdy trwa wojna o talenty, cyfrowe nowości pozwalają wyróżnić się na tle konkurencji. Potwierdzają, że firma tworzy kulturę współpracy, zaufania, inwestuje w ludzi — mówi Duncan Greenwood, wiceprezes VMware w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka). Takie inwestycje kosztują, ale mogą przynieść szybki wzrost.

— Za pośrednictwem urządzeń mobilnych szybko dostarczamy pracownikom aktualizacje, nowe aplikacje i wytyczne, co przynosi firmie oszczędności — chwali Sven Gartz, pilot i szef działu rozwiązań informatycznych do obsługi lotów w firmie Lufthansa Cargo.

Zmiana rodzi opór

Jak cyfryzacja zmienia polski biznes? 56 proc. ankietowanych na zlecenie firmy Microsoft deklaruje, że inicjatywy z tej dziedziny mają dla ich przedsiębiorstw najwyższy lub wysoki priorytet. 36 proc. spółek zdefiniowało strategię cyfrową dla wszystkich swoich struktur. W 93 proc. instytucji za digitalne wdrożenia odpowiada głównie dział IT, który coraz częściej wychodzi poza ściśle technologiczne działania.

W co trzecim podmiocie zmianie przewodzi reprezentant ścisłego zarządu. 82 proc. spółek wstawia przede wszystkim na zaawansowaną analitykę i zarządzanie danymi. Dla połowy (53 proc.) respondentów najważniejszą innowacją, przesądzającą o optymalizacji procesów, jest chmura obliczeniowa (korzystanie z zasobów zewnętrznych dostawców).

— Choć digitalizacja przenika każdy aspekt biznesu, większość badanych menedżerów najbardziej koncentruje się na tworzeniu relacji z klientem. Chcą dać mu pozytywne doświadczenia i zdobyć jego lojalność. Bez IT nie można osiągnąć tego celu — mówi Magda Taczanowska, członek zarządu i dyrektor segmentu biznesowego w polskim oddziale Microsoftu.

Transformacji nie powinno się sprowadzać do wdrożeń technologicznych, na co zwraca uwagę Jacek Kujawa, wiceprezes odzieżowego potentata LPP. Dla niego równie ważne jest przygotowanie personelu do zmiany. W przeciwnym razie wprowadzane nowinki mogą budzić opór. Trzeba tak ustawić procesy, systemy premiowe i raportowanie rentowności w firmie — tłumaczy — aby nikt nie poczuł się zagrożony.

Jak to wygląda na jego podwórku? — Staramy się, by pracownicy związani ze sprzedażą w tradycyjnych sklepach nie postrzegali e-commerce jako konkurencji, która odbiera im klientów. Niezbędne jest odpowiednie komunikowanie zmian oraz pozyskiwanie akceptacji i zaangażowania zatrudnionych — wskazuje Jacek Kujawa.

Wtóruje mu Marek Kobielski, prezes Dimension Data Polska, którego cieszy, że sześć na 10 firm wiąże swoją przyszłość ze sztuczną inteligencją. — Wirtualni doradcy, internet rzeczy, big data — te pojęcia jak refren powtarzają się w rozmowach prezesów, dyrektorów finansowych, szefów IT. Ale technologie trzeba powiązać z procesami biznesowymi i przekonać do nich zespół. Na tym polega cyfrowa transformacja — uważa Marek Kobielski.

A przekonać trzeba wielu. Są to nie tylko firmy, ale nawet całe sektory, które wzbraniają się przed informatyzacją. Aleksander Szerner, który odpowiada za transformację cyfrową w spółce Skanska, za najmniej zdigitalizowaną, oprócz rolnictwa, uważa swoją branżę — budowlankę. Jest przekonany, że odpowiednie rozwiązania IT mogłyby przenieść tę gałąź gospodarki na wyższy poziom.

— Dziś 20 proc. czasu zajmują przygotowania do budowy, 80 proc. — realizacja. Dzięki sztucznej inteligencji, robotom i autonomicznym pojazdom można odwrócić te proporcje. To usprawni pracę i obniży ceny nieruchomości — nie ma wątpliwości Aleksander Szerner.

Według niedawnych badań Edelmana wielu pracowników drży przed automatyzacją — obawiają się, że nie mają wystarczających kompetencji, by sobie poradzić w nowej, zdigitalizowanej rzeczywistości. Rozwiązaniem mogłoby być podnoszenie digitalnych umiejętności. Tyle że 65 proc. firm ankietowanych przez Deloitte’a nie ma na to pomysłu.

Nadążyć za wdrożeniem

Joanna Stępień, konsultantka z GMFP Management Consultants, pisze na blogu o firmach, które kupują drogie narzędzia IT, a lekceważą rozwój pracowników — traktują go jako fanaberię, którą łatwo skreślić przy kolejnych falach oszczędności.

Zdaniem ekspertki, nie przejmując pełnej odpowiedzialności za edukację ludzi, przedsiębiorcy działają wbrew sobie. Zakładają, że zatrudnieni sami zatroszczą się o siebie, znajdą właściwych instruktorów, trenerów i wartościowe szkolenia. Takie oczekiwania mogą się im jednak odbić czkawką.

— Nikt już nie pyta o sens digitalizacji, tylko o jej tempo i skalę. Cyfrowa transformacja jest warunkiem skutecznego konkurowania, a przecież żaden polski przedsiębiorca nie chce oglądać pięt uciekającej konkurencji — argumentuje Magda Taczanowska. Święta racja. Tyle że biznes nie jest gotowy na zmiany.

— Według naszej ankiety, 36 proc. firm w Polsce nie ma stałego rocznego budżetu na transformację cyfrową, a 39 proc. — wystarczających zasobów wewnętrznych i zewnętrznych — potwierdza Paweł Stapf, dyrektor rozwoju cyfrowego biznesu w spółce Bilot.

To nie tylko polski problem, co wykazało badanie zrealizowane przez SAP we współpracy z Oxford Economics. Fala deklaracji o innowacyjnych wdrożeniach wylewa się z technologicznych portali i magazynów. Niemniej największą grupę firm (55 proc.) na świecie stanowią te, które dopiero wprowadzają pilotażowe strategie transformacji cyfrowej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Wdrożenia są, kompetencji brak