Węgry się chwieją

Andrzej Stec
opublikowano: 2008-10-16 12:24

To już kolejny kraj z naszego regionu, którego dopadły macki globalnego kryzysu finansowego. Węgierski BUX w 10 dni zjechał 30 proc. O pomoc finansową prosi też Ukraina. Kto następny?

- Wracamy z dalekiej podróży – cieszą się węgierscy analitycy. Forint przestał się gwałtownie osłabiać wobec głównych światowych walut. Sytuację ustabilizował Europejski Bank Centralny, który poratował Węgrów pożyczką w wysokości 5 mld euro. "Europejski Bank Centralny (EBC) zawarł z Węgierskim Bankiem Narodowym (MNB) umowę o udostępnieniu mu w ramach nieoprocentowanej wymiany walutowej (swap) kwoty do 5 mld euro na ustabilizowanie krajowego rynku dewizowego" - poinformowały w czwartek oba banki. Pytanie tylko czy to wystarczy? Giełdowi inwestorzy są pełni obaw. Węgierski indeks BUX spadł w czwartek kolejne 8,5 proc. Notowania banku OTP czy paliwowego MOL-a po spadku o 14 proc. zawieszano.

Kurs euro w forintach w październikuKurs euro w forintach w październiku

O tym, że taka pomoc będzie wcześniej czy później potrzebna spekulowano od dłuższego czasu. Węgrzy - podobnie jak klienci banków w innych krajach – w przeszłości bardzo chętnie sięgali po kredyty w walutach obcych, które były niżej oprocentowane niż pożyczki w forintach. Spadek notowań forinta, który może być powodowany m.in. brakiem płynności na rynku walutowym, uderza więc po kieszeni zadłużonych Węgrów – czytamy w komentarzu analityków Open Finance.

Węgrzy do kłopotów z płynnością na swoim rynku finansowym oficjalnie przyznali się wczoraj wieczorem. Zwrócili się o pomoc finansową do międzynarodowych instytucji. Szybko ją otrzymali. Zanim to nastąpiło w środę sytuacja na rynku przypominała tą z początku drogi do bankructwa dalekiej Islandii. Forint w ciągu kilku godzin osłabił się względem euro o 6,7 proc. BUX tracił ponad 12 proc.

Kłopoty Węgrów odbijają się na złotym. Nasza waluta znalazła się pod silna presja sprzedających, ponieważ kapitał z naszego regionu wycofują inwestorzy zaniepokojeni wprowadzeniem Węgier i Ukrainy na listę krajów zagrożonych negatywną oceną kredytową przez agencje ratingowa Standard&Poor's.

Zagrożona wielkim kryzysem finansowym jest też pogrążona już w kryzysie politycznym Ukraina. W oczach słabnie tamtejsza waluta. Indeks kijowskiej giełdy PFTS od początku roku stracił 80 proc. Brytyjski dziennik "Daily Telegraph" określił wczoraj prawdopodobieństwo gospodarczej katastrofy naszego wschodniego sąsiada na 80 proc. Bankructwo grozi też m.in. Turcji, Kazachstanowi, Argentynie i Pakistanowi.