Adam Daniel Rotfeld. Nominacja wiceministra spraw zagranicznych na stanowisko szefa resortu jest przejawem, chciałoby się mieć nadzieję, nowego w polityce kadrowej na najwyższych szczeblach. Szef odchodzi do nowych zadań (Cimoszewicz na marszałka Sejmu) — jego pierwszy zastępca kontynuuje dotychczasową linię polityki zagranicznej. Przejęcie następuje w sposób lekki, łatwy i przyjemny. Gratulujemy i życzymy powodzenia.
Jerzy Urban. Odsądzany najpierw od czci i wiary przez cały „etos” i „warszawkę” („gnida”, „apologeta stanu wojennego” i wszystko co najgorsze), awansowany niedawno na „szanowanego i wiarygodnego publicystę” (za sprawą członków speckomisji ds. Rywingate i „Gazety Wyborczej”) udowadnia teraz przed sądem, mało skutecznie, że nie chciał obrazić papieża — troskał się jedynie o jego zdrowie. Sąd oceni to i wyda wyrok najwcześniej za tydzień.