Więcej swobody dla OFE

GN
opublikowano: 29-01-2009, 00:00

Zwiększenie limitu na inwestycje zagraniczne i możliwość inwestowania w instrumenty pochodne — to sugestie spec-rady dla rządu.

Zwiększenie limitu na inwestycje zagraniczne i możliwość inwestowania w instrumenty pochodne — to sugestie spec-rady dla rządu.

Rośnie szansa, że 2008 r., w którym fundusze emerytalne straciły średnio 13,9 proc., będzie ostatnim rokiem, w którym zarządzający bezradnie patrzyli na spadek wartości aktywów. Według informacji "PB", zespół roboczy Rady Rozwoju Rynków Finansowych, w którym zasiadają m.in. przedstawiciele resortów gospodarczych, regulatora, giełdy i towarzystw emerytalnych, wypracował kompromis i przygotował rekomendację dla rządu w sprawie zmiany limitów inwestycyjnych dla OFE. Jeśli zmiany przejdą, OFE przestaną być zakładnikiem sytuacji na polskim rynku.

Ustalono, że stopniowo podnoszony będzie limit na inwestycje zagraniczne z 5 proc. do 30 proc. w 2015 r. Już od 2010 r. fundusze mogłyby inwestować poza Polską 10 proc. aktywów.

— Trzeba znieść proste bariery, które ograniczają możliwość dywersyfikacji portfela. W 2008 r. fundusze mogły mieć lepsze wyniki, bo GPW spadała mocniej niż rynki zagraniczne, a poza tym sporo zyskać można było na zmianie kursu walutowego. Tymczasem OFE nie miały takiej możliwości — mówi Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING PTE.

Rada rekomenduje rządowi także poszerzenie katalogu instrumentów, w które mogą lokować fundusze. Przede wszystkim o instrumenty pochodne. W grę wchodzą tylko takie, które zmniejszają ryzyko spadku wartości aktywów OFE. Fundusze nie mogłyby więc wykorzystywać kontraktów do spekulacji np. gry na kontraktach na metale czy zboża.

OFE dostałyby też możliwość inwestowania w fundusze ETF (odzwierciedlają wiernie indeks).

— Dzięki temu OFE szybko będą w stanie zdywersyfikować portfel o inwestycje zagranicą — ocenia Grzegorz Chłopek.

W rekomendacji znalazła się też sugestia, by odejść od wymagalności ratingu przy inwestycji w akcje (wykluczało to wiele spółek tylko dlatego, że nie miały ratingu). Nie udało się rozszerzyć katalogu lokat o nieruchomości i private equity. Mimo to branża ocenia rekomendację pozytywnie.

— Takie regulacje znacząco zwiększają elastyczność inwestowania. Będą pożyteczne dla funduszy i ich klientów — mówi Michał Szymański, prezes Commercial Union PTE

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane