Wiedźmin zagra w karty

CD Projekt przypadkowo pokazał, co skrywa w rękawie. Następną grą warszawskiej firmy będzie internetowa karcianka „Gwent, The Witcher Card Game”.

W poniedziałek w Los Angeles ruszają targi E3 – najważniejsza impreza branży gier komputerowych. To na niej czołowi producenci gier pokazują, co zamierzają wypuścić na rynek w najbliższych miesiącach. W ubiegłym tygodniu Adam Kiciński, prezes CD Projekt, zapowiedział na łamach „PB”, że warszawska firma na E3 pokaże „coś interesującego dla graczy”. Już wiadomo, że będzie to internetowa gra karciana „Gwent, The Witcher Card Game”.

Zobacz także
Bohater gry
Bohater gry "Wiedźmin"
cdprojektred.com

Gwent (po polsku Gwint) to minigra, która jest częścią "Wiedźmina 3". Na tyle spodobała się graczom, że CD Projekt postanowił wypuścić ją jako samodzielny tytuł. Branża od dawna spekulowała, że to może być kolejny ruch warszawskiego studia. Dowód potwierdzający te spekulację znalazł branżowy serwis Neardleaks, który odkrył, że 6 czerwca CD Projekt złożył w unijnym Urzędzie ds. Własności Intelektualnej wniosek o zarejestrowanie znaku towarowego i logo produktu o nazwie „Gwent, The Witcher Card Game”.

Z wniosku warszawskiej firmy można wyczytać, że ten produkt będzie grą komputerową, zawierającą usługi on-line. Taki opis pasuje jak ulał to kategorii popularnych gier sieciowych, w których rozgrywa toczy się trybie multiplayer między dwoma lub więcej graczami. Co ciekawe, CD Projekt zastrzegł, że logo nowej gry chcę wykorzystać do produkcji odzieży, figurek czy plakatów. To pokazuje, jak duże nadzieje warszawskiej studio pokłada w projekcie „Gwent”. 

To trzecie podejście CD Projekt do generowania dodatkowych przychodów z marki „Wiedźmin”. Dwie wcześniejsze próby (gra planszowa oraz gra sieciowa na urządzenia mobilne „The Witcher Battle Arena”) nie zakończyły się sukcesem. Tym razem może być inaczej, bo okazję do zagrania w Gwinta miało już ok. 10 mln graczy, którzy kupili trzecią cześć „Wiedźmina”. To olbrzymia baza potencjalnych graczy "Gwent, The Witcher Card Game".

Dodatkowo sam sektor internetowych karcianek nie jest mocno spenetrowany. Przez lata był lekceważony przez producentów gier, którzy uważali, że gra w karty na komputerze nie ma sensu. Z błędu wyprowadził ich dwa lata temu amerykański gigant Blizzard, wypuszczając na rynek karciankę "Heartstone". W cele jej promocji firma sięgnęła po znany na rynku świat z serii gier „Warcraft”. 

„Heartstone” okazał się być strzałem w dziesiątkę. Na koniec 2015 roku grało w niego 26 mln graczy, którzy regularnie, co miesiąc generują ponad 20 mln USD przychodów. To bardzo dobry wynik jak na grę, która jest dystrybuowana za darmo (w modelu free-to-play), a gracze mogą skorzystać z mikropłatności w celu szybszego dostępu do karty. Dodatkowo popularność „Heartstone” napędza fakt, że gra powoli wchodzi do głównego nurtu e-sportu.  Pod koniec ubiegłego roku zostały rozegrane pierwsze mistrzostwa świata, w których pula nagród sięgnęła 250 tys. USD.

W projekt „Gwent, The Witcher Card Game” zaangażowana będzie platforma GOG Galaxy, należąco dla spółki-córki CD Projekt – Gog.com. W raporcie rocznym warszawskiej firmy można było wyczytać, że pracuje ona nad wprowadzeniem nowych usług, które umożliwią obsługę nowej gry sieciowej.

Po ubiegłorocznej premierze „Wiedźmina 3” powstało kilka serwisów internetowych, na których można było zagrać w Gwinta. Mimo, że zostały one stworzone przez fanów przygód Geralta z Rivii, to CD Projekt zdecydował się je wszystkie pozamykać. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane