Związek Banków Polskich po raz pierwszy od lat tak gruntownie zmienia statut. O reformach nikt oficjalnie wypowiadać się przed walnym nie chce, ale w branży jest to gorący temat.
Dzisiaj ZBP ma kolegialny, piętnastoosobowy zarząd, w którego skład wchodzą prezesi banków. Tak duże grono osób, zajętych zresztą zawodowymi sprawami, niełatwo zebrać, zatem posiedzenia kierownictwa odbywają się rzadko, raz na miesiąc. Operacyjnie związkiem kieruje prezes, wybierany przez walne. Nowy statut ustanawia trzyosobowy zarząd. Przedstawiciele banków wejdą natomiast do rady nadzorczej, która będzie nadawała ton pracom ZBP, wyznaczała kierunki oraz reprezentowała interesy całej branży. Fotel przewodniczącego będzie przechodni. Podczas trzyletniej kadencji rady, przez rok kierować nią będzie reprezentant dużych banków, którego zmieni przedstawiciel branżowych średniaków, ustępując miejsca menedżerowi z małych banków.
Takie rozłożenie akcentów ma przeciwdziałać dominacji największych rynkowych graczy i dopuścić do głosu mniejszych konkurentów.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"