W ofercie publicznej podwarszawskiej spółki do kupienia były zarówno akcje nowej emisji (1,6 mln), jak i walory sprzedawane przez dotychczasowych akcjonariuszy (1,65 mln). Cenę sprzedaży ustalono na 17 zł (maksymalna wynosiła 19 zł), wartość IPO to więc 55 mln zł, a udział nowych inwestorów w kapitale siegnie 18 proc. Zdecydowaną większość akcji objęli inwestorzy instytucjonalni,w transzy indywidualnej przydzielono natomiast 250 tys. papierów. Zapisy trzeba było zredukować średnio o 44 proc.
— Publiczna oferta akcji od dawna była elementem naszej strategii. Cieszę się, że mimo wymagających warunków rynkowych zakończyliśmy ten proces z sukcesem i wkrótce, niemal dokładnie w 25. rocznicę rozpoczęcia działalności, dołączymy do spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych — powiedział Jędrzej Wittchen, prezes spółki. Przewidywany pierwszy dzień notowania akcji i praw do akcji Wittchena na GPW to 9 listopada. Wittchen nie zajmuje się produkcją wyrobów, które sprzedaje — produkcję zleca na zewnątrz, głównie fabrykom w Azji. Pieniądze z emisji potrzebne są na rozbudowę sieci sprzedaży (7 mln zł), centrum logistycznego (7 mln zł) oraz zasilenie kapitału obrotowego. Głównym założeniem strategii spółki jest rozbudowa sieci sprzedaży detalicznej, w tym e-commerce. W pierwszym półroczu 2015 r. Wittchen zanotował 55,2 mln zł przychodów i 8,3 mln zł zysku netto. © Ⓟ