Włosi dają w łapę

Mira Wszelaka
opublikowano: 2006-10-06 00:00

Spośród dziesięciu badanych nacji UE to przedsiębiorcy ze słonecznej Italii najczęściej wręczają łapówki za granicą.

Mawiają, że etyka to luksus, na jaki pozwalają sobie firmy, którym się powodzi. Okazuje się, że w pogoni za intratnymi kontraktami zagranicznymi nawet największe przedsiębiorstwa nie stronią od wręczania łapówek. Organizacja Transparency International (TI) zbadała ten problem w 30 krajach świata — największych eksporterach, w tym 10 z Unii. Polski w badaniu nie uwzględniono.

Okazało się, że łapówkarski szczyt okupują przedsiębiorcy z Indii, Chin, Rosji, Turcji i Tajwanu. Na przeciwnym biegunie są Szwajcarzy, Szwedzi, Australijczycy, Austriacy i Kanadyjczycy. Pertraktujący z nimi rzadko mogą spodziewać się przysłowiowej koperty.

W samej Unii przekupstwa najczęściej dopuszczają się Włosi, którzy w rankingu zajmują 20. miejsce. Zaraz za nimi są Portugalczycy (16.), Francuzi (15.) i Hiszpanie (13.). O łapówki najrzadziej posądza się Szwedów, Austriaków i Brytyjczyków.

— Nawet wyniki prowadzącej w rankingu Szwajcarii są dalekie od ideału. Dlatego należy stwierdzić, że nie ma w nim wygranych — podkreślają przedstawiciele Transparency International.

Ich zdaniem, charakterystyczne jest to, że firmy z bogatych krajów wręczają łapówki, robiąc interesy w krajach rozwijających się.

Możesz zainteresować się również: