Zbigniew Kilanowski z Hydralu uważa, że można uniknąć cięć, które doprowadzą do zwolnień grupowych. Wystarczy, że rząd zaakceptuje minimalne kwoty zamówień dla poszczególnych zakładów.
Kwoty minimum, ustalone przez zarządy zakładów, dają - zdaniem związkowców - szansę na przetrwanie kryzysu. Jeśli rozmowy w Warszawie nie przyniosą skutku, związkowcy będą organizowali pikiety.