Wsparcie elektromobilności ograniczy zwolnienia

opublikowano: 16-11-2021, 17:52

Transformacja branży motoryzacyjnej odmieni rynek pracy. Pesymistyczny scenariusz zakłada bardzo poważną redukcję zatrudnienia, chyba, że ruszy systemowe wsparcie.

Zatrudnienie w sektorze motoryzacyjnym znajduje ponad 327,4 tys. osób, co plasuje Polskę na 4. miejscu wśród rynków UE. Dziś sektor ten odpowiada za 10,5 proc. polskiej produkcji przemysłowej, ma blisko 10 proc. udział w nakładach inwestycyjnych w naszym przemyśle i wypracowuje roczne obroty na poziomie 87,6 mld EUR. Mowa o producentach pojazdów, dostawcach podzespołów związanych z silnikami spalinowymi, części i akcesoriów oraz firmach zajmujących się serwisem. Jeśli jednak dodać do tego branże blisko spokrewnione takie jak: dostawców oprzyrządowania, producentów paliw i energii elektrycznej oraz dostawców infrastruktury ładowania czy firmy recyklingowe mówimy o grupie blisko 400 tys. pracowników. Wszystkich ich dotkną zmiany jakie wywoła trwająca transformacja motoryzacji.

17 tys. zwolnień

Przed pandemią COVID-19 producenci samochodów wytwarzali w Polsce około 0,6 mln pojazdów rocznie, w czasie pandemii produkcja gwałtownie spadła i nic nie zapowiada powrotu do wcześniejszych wyników. Jednocześnie postępuje proces stopniowej elektryfikacji transportu. Według aktualnych prognoz do 2026 r. samochody elektryczne będą stanowiły ponad połowę sprzedawanych na świecie pojazdów. Te dewa zjawiska wywołają poważne zmiany w branży motoryzacyjnej. Z najnowszego raportu Boston Consulting Group (BCG), przygotowanego we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych (PSPA), wynika, że do 2030 r. pracę może stracić nawet 17 tys. osób. Na szczęście to tylko jeden ze scenariuszy, ten najbardziej pesymistyczny.

Branża motoryzacyjna z pewnością ucierpi i zanotuje znaczny spadek zatrudnienia. Sytuację na rynku pracy w tym sektorze może jednak uratować to, że niektóre nowe branże wspierające elektromobilność zanotują wzrost zapotrzebowania na pracowników. Oznacza to, że przed nami ogromna zmiana w strukturze zatrudnienia.

Analiza objęła szeroką grupę 26 branż podzielonych na osiem głównych obszarów i 31 grup zawodowych podzielonych na pięć kategorii: technologia, zaopatrzenie, działalność produkcyjna i usługowa, sprzedaż oraz pozostałe miejsca pracy. W opracowaniu uwzględniono aż 806 różnych stanowisk.

– W rezultacie raport obrazuje konsekwencje zmian dla łącznie 397 tys. miejsc pracy w Polsce – mówi dr Kristian Kuhlmann, partner BCG.

Zmiana kwalifikacji
Zmiana kwalifikacji
W motoryzacji trwa transformacja związana z rozwojem elektromobilności i ograniczeniem emisji. Szacuje się, że na skutek zachodzących zmian przeszkolenia lub przekwalifikowania będzie potrzebowało około 170 tys. pracowników w ciągu najbliższych 10 lat.
Adobe Stock

Trzy scenariusze

Autorzy raportu przeanalizowali sześć głównych tendencji wpływających na zatrudnienie w polskiej branży motoryzacyjnej i sektorach pokrewnych: zmniejszenie wolumenu produkcji pojazdów, rozwój technologiczny, zmiany udziału rynkowego poszczególnych segmentów samochodów, wzrost wydajności produkcji i migrację miejsc pracy.

– Zakładamy, że skala produkcji na rynku motoryzacyjnym nie wróci do poziomu sprzed pandemii co najmniej do 2030 r. Należy się za to spodziewać wzrostu wartości oprogramowania instalowanego w pojazdach [o ok. 11 proc. rocznie - red.]. To zwiększy zapotrzebowanie na programistów. Na skutek rosnącego popytu na modele klasy premium wzrost obejmie również ilość materiałów wykorzystywanych do produkcji samochodów. Kluczowym czynnikiem będzie coraz większe zainteresowanie klientów pojazdami z napędem elektrycznym. Ich rynkowy udział w ciągu najbliższej dekady wzrośnie do ok. 20 proc. – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

W raporcie przedstawiono trzy scenariusze transformacji sektora. W wariancie pesymistycznym, który nie zakłada podjęcia dodatkowych działań na rzecz rozwoju sektora elektromobilności przez administrację publiczną, autorzy opracowania spodziewają się, że do  2030 r. w branżach objętych badaniem pozostanie 380 tys. miejsc pracy – to względem 2020 r. spadek o 17 tys. stanowisk, czyli o ponad 4 proc. Do redukcji zatrudnienia przyczyni się zmniejszenie produkcji w branży motoryzacyjnej (o tysiąc miejsc pracy), offshoring (o 25 tys. miejsc pracy) i wzrost wydajności produkcyjnej związany z cyfryzacją i autonomizacją (o 28 tys. miejsc pracy). Zwiększone wykorzystanie materiałów przy produkcji pojazdów poskutkuje utworzeniem 36 tys. nowych wakatów, a rozwój technologiczny – 3 tys.

– Rozwój elektromobilności przyczyni się do zmniejszenia zatrudniania o zaledwie 2 tys. stanowisk. Jednak ta stosunkowo niska liczba wiąże się z olbrzymimi zmianami w strukturze rynku pracy. Producenci samochodów i dostawcy związani z motoryzacją opartą na silnikach spalinowych mogą się spodziewać zmniejszenia zatrudnienia o 23 tys. osób. Jednocześnie popyt na produkty i usługi związane z sektorem e-mobility, w tym akumulatory litowo-jonowe i infrastrukturę ładowania – będzie sprzyjać utworzeniu 21 tys. nowych miejsc pracy – mówi dr Kristian Kuhlmann.

Scenariusz umiarkowany zakłada sumaryczną redukcje zatrudnienia o 5 tys. osób, a scenariusz ambitny wzrost liczby pracowników o 6 tys. Który scenariusz jest najbardziej prawdopodobny?

Szybka reakcja

To zależy przede wszystkim od tempa wdrażania zmian, które mają się przyczynić do ograniczenia niepożądanych skutków transformacji.

– Organy administracji publicznej muszą m.in. opracować przekrojowe prognozy dotyczące zatrudnienia w całej gospodarce z uwzględnieniem zaawansowanych modeli podaży i popytu. Dodatkowo, zdefiniowanie nowych potrzeb w systemie edukacji i zmiany kwalifikacji oraz opracowanie programu zachęt może pomóc pracownikom w procesie przemian – mówi dr Kristian Kuhlmann,

Kluczem do zrealizowania pozytywnych wariantów jest też wdrożenie przez administrację publiczną i samą branżę takich instrumentów, które skoncentrują się na wspieraniu sprzedaży i produkcji pojazdów elektrycznych oraz rozbudowie infrastruktury ładowania.

- W scenariuszu ambitnym transformacja sektora motoryzacyjnego może wpłynąć na zwiększenie zatrudnienia. Nawet o 6 tys. osób. Ale to nie będzie możliwe bez wsparcia rozwoju elektromobilności - podsumowuje Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Przeczytaj także

Ekologia w łańcuchach dostaw to przede wszystkim organizacja pracy i OZE. Elektromobilność na dużą na dużą skalę to pieśń przyszłości.

Ekotransformacji w branży motoryzacyjnej towarzyszą przemiany, które są konsekwencją pandemii. Polskie firmy mogą na tym skorzystać.

Po 2035 r. na terenie naszego kraju nie będzie można już zarejestrować nowego auta spalinowego. To ostatni moment by rozpocząć debatę na temat przemian, jakie wywoła ta deklaracja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane