Polska wyznacza datę końca aut spalinowych

opublikowano: 16-11-2021, 18:01

Po 2035 r. na terenie naszego kraju nie będzie można już zarejestrować nowego auta spalinowego. To ostatni moment by rozpocząć debatę na temat przemian, jakie wywoła ta deklaracja.

Wielu obserwatorów nie uważa zakończonego niedawno szczytu klimatycznego COP26 za sukces, wytykając zbyt wolne tempo przemian i zbytnią powściągliwość na drodze do minimalizacji wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne. Wniosek ten nie dotyczy jednak zmian proponowanych dla motoryzacji. Narysowana dla tej gałęzi gospodarki mapa jest ambitna. Dla niektórych nawet zbyt ambitna.

Kilka dni temu 33 państwa, 39 miast i regionów z całego świata, a także kilkadziesiąt firm z branży motoryzacyjnej oraz największych operatorów flot, instytucji finansowych i innych podmiotów podpisało deklarację na rzecz zakończenia sprzedaży samochodów spalinowych. Sygnatariusze porozumienia, wśród których jest również Polska, zobowiązali się do wyeliminowania możliwości rejestracji nowych aut spalinowych na rynkach wiodących najpóźniej do 2035 r. Zgodnie z założeniami samochody zeroemisyjne mają stać się powszechnie dostępne i przystępne cenowo we wszystkich regionach świata do 2030 r.

Do deklaracji nie przystąpiło  dwóch największych producentów aut - Toyota i Volkswagen. Szef tego ostatniego koncernu twierdzi, że cele stawiane podczas COP26 „są nierealne”.

Wydaje się jednak, że odwrotu od elektromobilności nie ma. Z jednej strony trzeba się z tym pogodzić, z drugiej - odpowiednio do tego przygotować.

– Nasz rząd zadeklarował aktywne wsparcie działań związanych z dekarbonizacją transportu. Decyzja ta jest szczególnie ambitna, bo do 2035 r. zostało zaledwie 14 lat, a w Polsce przez ostatnie 30 lat nie podjęto żadnych działań, by powstrzymać napływ starych aut. W tym kontekście trzeba niezwłocznie podjąć działania, które sprawią, że czekająca nas transformacja przebiegnie w sposób akceptowalny społecznie, a także pozwoli na utrzymanie roli i konkurencyjności krajowego sektora motoryzacyjnego - mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Warto zwrócić uwagę, że wiele państw już wcześniej wyznaczyło terminy końca sprzedaży nowych aut spalinowych. Norwegia planuje wprowadzić zakaz już za cztery lata. Austria, Dania, Irlandia, Islandia, Izrael, Słowenia czy Wielka Brytania do 2030 r.

Jednak nawet w krajach, które nie wyznaczały podobnych dat transformacja trwa. Przypomnijmy, że 14 lipca 2021 r. Komisja Europejska ogłosiła pakiet postulatów legislacyjnych pod nazwą „Fit for 55”. Jednym z nich jest zobowiązanie koncernów motoryzacyjnych do obniżenia (względem 2021 r.) emisji nowych samochodów osobowych o 55 proc. i 50 proc. w przypadku aut dostawczych do 2030 r.

Przeczytaj także

Ekologia w łańcuchach dostaw to przede wszystkim organizacja pracy i OZE. Elektromobilność na dużą na dużą skalę to pieśń przyszłości.

Transformacja branży motoryzacyjnej odmieni rynek pracy. Pesymistyczny scenariusz zakłada bardzo poważną redukcję zatrudnienia, chyba, że ruszy systemowe wsparcie.

Ekotransformacji w branży motoryzacyjnej towarzyszą przemiany, które są konsekwencją pandemii. Polskie firmy mogą na tym skorzystać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane