Dzięki współpracy dwóch spółek handlowych z południowo-wschodniej Polski powstanie nowa sieć spożywczych sklepów franczyzowych.
Wywodząca się z Białej Podlaskiej sieć Nasze Sklepy, zrzeszająca 156 małych i średnich sklepów spożywczych z pięciu województw, oraz krakowska spółka Megana, prowadząca 40 dużych sklepów pod szyldem Avita, łączą siły. Choć nie o fuzji tu mowa, to współpraca może w przyszłości zaowocować ściślejszą integracją.
Wspólna logistyka
— Powołaliśmy nową spółkę: Nasze Sklepy Avita — 51 proc. udziałów ma Megana, a Nasze Sklepy — 49 proc., mającą rozwijać sieć sklepów franczyzowych pod wspólnym logo w południowej i środkowej Polsce. W tym roku chcemy włączyć do sieci co najmniej 50 sklepów o powierzchni ponad 60 mkw. i obrotach powyżej 100 tys. zł miesięcznie — informuje Adam Abramowicz, prezes spółki Nasze Sklepy.
Sieci Nasze Sklepy oraz Avi- ta nadal będą działać niezależnie.
— Fuzja nie jest na razie planowana. Przewidujemy natomiast budowanie wspólnej dla trzech sieci logistyki i współpracę w zakresie negocjacji z producentami — zapowiada prezes.
Nie wyklucza, że w przyszłości sieć może objąć swoim zasięgiem cały kraj.
Niezależnie od rozwoju nowej sieci, Nasze Sklepy zamierzają w 2005 r. dalej rozbudowywać starą sieć.
— Nasze Sklepy miały w 2004 r. 300 mln zł obrotów. W 2005 r. chcemy przyjąć do sieci około 30 sklepów, dzięki czemu obroty powinny wzrosnąć co najmniej kilkanaście procent — mówi Adam Abramowicz.
Ostra selekcja
Andrzej Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji uważa, że małe i średnie sklepy spożywcze nie mają dużych szans w starciu z wielkimi zachodnimi sieciami handlowymi, które wchodzą z coraz mniejszymi sklepami do coraz mniejszych miejscowości.
— Ich szansą na przetrwanie jest konsolidacja w sieciach, takich jak Lewiatan czy Nasze Sklepy. Dzięki temu bez dużych nakładów inwestycyjnych mogą skutecznie obniżać koszty działania oraz ceny — mówi Andrzej Faliński.
Jego zdaniem, w Polsce jest miejsce dla około 50 tys. małych i średnich sklepów spożywczych (do 400 mkw.). Obecnie jest ich ponad dwa razy więcej.