Wyniki CCC straszą inwestorów

MCW
opublikowano: 21-06-2018, 22:00

Notowania ubiegłorocznego prymusa znajdują się na rocznym minimum. Wyniki rozczarowują, ale analitycy wierzą w poprawę.

Ostatnie półrocze nie było najlepsze dla spółki, której kurs negatywnie wyróżniał się na tle i tak już bardzo słabego rynku. Od styczniowego szczytu akcje potaniały o prawie 30 proc. Nic jednak nie dzieje się bez powodu, a w przypadku CCC chodzi o słabe wyniki w pierwszym kwartale. Choć jest to sezonowo najgorszy okres dla spółki, to przychody na poziomie 694 mln zł, czyli mniejsze od zeszłorocznych, oraz strata wynosząca 145 mln zł wobec straty w wysokości 16 mln zł rok wcześniej mogły wystraszyć inwestorów.

— Dane za pierwszy kwartał są słabe. Teraz jesteśmy już po dwóch miesiącach kolejnego kwartału i wyniki nie napawają optymizmem. Do tego doszły wygórowane oczekiwania rynku, wysoki CAPEX i ambitne plany akwizycyjne spółki. Obecne prognozy rynku mogą, moim zdaniem, okazać sie dość wygórowane w krótkim horyzoncie czasu — komentuje Sylwia Jaśkiewicz, analityk w Domu Maklerskim BOŚ.

Jej zdaniem, ostatni spadek kursu to raczej powrót do godziwej wyceny niż załamanie. Inaczej uważa Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company, według którego rynek zbyt surowo potraktował CCC. Słabsze wyniki specjalista tłumaczy niekorzystną pogodą, która skutkowała pogorszeniem rentowności. Łukasz Wachełko zauważa również, że dane sprzedażowe za dwa miesiące drugiego kwartału są lepsze rok do roku, a ponadto pierwsze półrocze 2017 r. było bardzo dobre w wykonaniu spółki, co stworzyło wysoką bazę porównawczą.

Analitycy dostrzegają jednak szansę na poprawę w kolejnych miesiącach. Najważniejszy dla CCC okres to ostatni kwartał, początek kolekcji jesienno-zimowych. W ubiegłym roku, z powodu słonecznej pogody, nie był on zadowalający, co przełoży się na niską bazę wynikową. Dodatkowo notowania walut nie uderzają już tak w spółkę, która dodatkowo zabezpiecza się przed ryzykiem kursowym. Wewnętrzne prace optymalizujące działalność mogą się przełożyć na poprawę osiąganych rezultatów i rentowność, która znajduje się pod presją szybkiego rozwoju. Jest zatem szansa na nadrobienie słabszego początku roku, choć pogody przewidzieć nie sposób. Na początku tygodnia CCC postanowiło też zabrać się za akwizycję, kupując większościowy pakiet udziałów w szwajcarskiej spółce Karl Voegele.

— Szwajcarska akwizycja była dla mnie zaskoczeniem. Do tej pory z takim modelem rozwoju działalności był bardziej kojarzony AmRest, a nie CCC, które twierdziło, że nikt nie zbuduje biznesu lepiej od nich. Ekspansja na inne rynki europejskie jak najbardziej wpisuje się w strategię rozwoju, ale kierunek szwajcarski jest lekką niespodzianką. Jednak nie wywarło to jakiegoś wpływu na notowania CCC, efekt był raczej medialny — mówi Łukasz Wachełko.

W poniedziałek walne zgromadzenie CCC zdecydowało o wypłacie 2,3 zł dywidendy na akcję. Do inwestorów ma trafić cały zysk jednostkowy za 2017 r. oraz część kapitału zapasowego. Dniem wypłaty dywidendy jest 1 października 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MCW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Wyniki CCC straszą inwestorów