Na podcast zaprasza BNP

Wyróżnij się na rynku

opublikowano: 16-11-2022, 15:54
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Przepis na rozpoznawalność? Znajdź coś, co zwróci uwagę i zapadnie w pamięć odbiorców. W równym stopniu dotyczy to marek osobistych, biznesowych, jak też narodowych — mówi Aga Szóstek, projektantka doświadczeń i autorka książki „Strategia umami”.

Szersze horyzonty:
Szersze horyzonty:
Studia zagraniczne to korzyść dla młodego człowieka, ale także dla kraju. Po takiej przygodzie ludzie wprowadzają różnorodne myślenie, która pomaga rozwijać innowacyjność — uważa Aga Szóstek, autorka bestsellera „Strategia umami”.
Marek Wiśniewski

PB: Skąd pomysł zostania międzynarodowym ekspertem od nowoczesnego marketingu?

Aga Szóstek: Od dawna chciałam łączyć nauki humanistyczne z technologią. Pod koniec lat 90. nikt tego jeszcze w Polsce nie robił, więc zdecydowałam się wyjechać za granicę. Interesujące mnie studia znalazłam w Holandii. W różnych krajach spędziłam w sumie 12 lat, robiąc magisterkę, a później doktorat z projektowania doświadczeń. Teraz jestem w Polsce.

Ale pracuje pani dla największych międzynarodowych firm i wykłada na zagranicznych uczelniach...

Rzeczywiście, częściej uczę za granicą niż w Polsce, a wynika to z tego, że tam na uczelniach są kierunki zbieżne z moją profesją. Szkoły wyższe na Zachodzie prowadzą wykłady i programy, które skupiają się na projektowaniu doświadczeń jako elemencie edukacyjnego curriculum. Dopiero co wróciłam z amerykańskiego miasta Provo z Marriott School of Management na Brigham Young University, gdzie jest cały wydział poświęcony tej dziedzinie.

Polskie pochodzenie pomaga czy przeszkadza pani w międzynarodowej karierze?

Pomaga i przeszkadza zarazem. Pomaga, bo gdy gdzieś daleko w świecie opowiadam o swoich badaniach i projektach, które realizuję z różnymi firmami, wiele osób jest zaskoczonych. Dziwią się, że tak fantastyczne rzeczy dzieją się w Europie Środkowo-Wschodniej, a konkretnie w Polsce, której czasem nawet nie umieją wskazać na mapie. To wzmaga zainteresowanie słuchaczy. Niestety, nie jesteśmy jako kraj kojarzeni z najnowszymi dziedzinami nauki i wiedzy. Nawet mój brytyjski kolega powiedział kiedyś: wiesz co, Aga, nie mogę przeżyć, że twojej książki nie napisał mój rodak. Zaczęłam się śmiać: fajne założenie, że tylko Brytyjczycy mogą pisać takie rzeczy.

„Strategia umami” okazała się bestsellerem...

Ze sprzedażą angielskiej wersji jest trochę gorzej, jeśli uwzględnić skalę Polska versus świat. Wynika to z tego, że została wydana na początku pandemii. Machina sprzedażowo-marketingowa nie miała szansy się rozkręcić. Amazon nie przyjmował książek. To było szaleństwo. Także wysoka cena nie zachęcała do zakupów. Teraz mój holenderski wydawca chce zrobić restart wydania. Polska wersja natomiast sprzedaje się rewelacyjnie. Gdy zobaczyłam wyniki, zrobiło mi się bardzo miło.

W internecie, w mediach społecznościowych widziałem mnóstwo bardzo dobrych opinii, również z zagranicy.

Recenzje są bardzo pozytywne. Najbardziej cieszy mnie to, że piszą je osoby znane w środowisku, z dużym doświadczeniem i na wysokich stanowiskach. To nie są nowicjusze w biznesie, ale często szefowie innowacji dużych firm. Niektórzy oznajmiają, że książka zmieniła ich sposób myślenia.

Poznaj program konferencji online “Komunikacja menedżerska”, 24 listopada 2022 >>

Co znaczy słowo umami?

Gdy wiele lat temu przeszłam na wegetarianizm, zaczęłam bardziej interesować się tym, jak funkcjonuje nasz organizm i jakich składników odżywczych potrzebuje. Dowiedziałam się, że oprócz czterech podstawowych smaków: słodkiego, kwaśnego, słonego i gorzkiego jest jeszcze jedna kategoria, czyli właśnie umami. Zidentyfikował ją w latach 20. ubiegłego wieku jeden z japońskich badaczy, gdy analizował kuchnię swojej babci. Umami nadaje potrawom wyjątkowy smak.

Jak smak umami ma się do pani działalności?

Projektowanie doświadczeń to tworzenie więzi emocjonalnych z klientami i dążenie do tego, by jak najlepiej postrzegali naszą markę, rozwiązania i produkty. Każdy kontakt z nimi powinien wyglądać jak pójście do dobrej restauracji i zjedzenie ulubionego dania. Projektowanie doświadczeń jest właśnie tym, co może uczynić daną firmę rozpoznawalną, inną, wyborną, by pozostać przy kulinarnych porównaniach. Jeśli klienci rozsmakują się w naszej ofercie, będą przychodzili po więcej.

Czy Polacy mają swoje umami, czyli coś, co ich pozytywnie wyróżnia?

Na Zachodzie uchodzimy za naród wyjątkowo pracowity. Są opinie, że bierzemy na siebie trudne zadania i dowozimy je, używając języka korporacji. Miło coś takiego słyszeć na swój temat. Za wszelką cenę chcemy pokazać, że zasługujemy na zaufanie, którym nas obdarzono. Niekiedy prowadzi to do śmiesznych sytuacji. Tu anegdota z mojej pierwszej pracy w Holandii: wszyscy wychodzili o siedemnastej, ja zostawałam dłużej, by wszystko dopiąć na ostatni guzik. Po tygodniu mój szef przyszedł do mnie i zadał mi pytanie: Aga, czy daję ci za dużo zadań? Ciągle siedzisz po godzinach. Czy ty sobie nie radzisz?

Jak polscy specjaliści i menedżerowie czują się w międzynarodowym środowisku?

Wiele moich koleżanek i kolegów podjęło decyzję o wyjeździe bardzo świadomie. Miało to związek ze studiami lub pracą zawodową. Chcieli robić to, czym się interesowali, a zagranica dawała im większe możliwości. Najczęściej są to osoby, które czują się tam jak ryba w wodzie. Oczywiście musiały się przyzwyczaić do różnic kulturowych, ale jest to wyzwanie absolutnie dla każdej nacji, a Polacy szybko adaptują się do różnych warunków i zmian.

Podobno młodsze pokolenie już w ogóle nie ma problemu z adaptacją?

Igreki i zetki są o wiele mniej onieśmielone. Myślę, że ma to związek z programem Erasmus, w ramach którego wielu studentów raz na pewien czas wyjeżdża. Studia i mieszkanie za granicą pozwalają im oswoić się z przedstawicielami innych krajów, odmienną kulturą. Powiem jako przedstawicielka pokolenia X: gdy my wyjeżdżaliśmy na Zachód, czuliśmy potrzebę udowadniania, że to jest nasze miejsce. Współcześni młodzi Polacy nie muszą, a nawet nie powinni tego robić. Są świetnie wykształceni i mają predyspozycje, by czuć się jak wszyscy inni, których spotykają w wielkim świecie. Tak też są traktowani.

I nie powinni zostawać w pracy po godzinach?

W żadnym wypadku. Międzynarodowy sos na uczelniach i w firmach coraz bardziej się miesza. W różnorodnych środowiskach liczy się to, jaki ktoś jest, a nie skąd pochodzi. To ogromnie zmienia mentalność, podejście i myślenie o samym sobie.

w tym tygodniu: „Polska bez kompleksów”

goście: Aga Szóstek — autorka książki „Strategia umami”, Elżbieta Wagner — dyrektor instytutu Educare, Danuta Nierada — dyrektor kreatywna State of Poland

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane