Wyścig spadków

  • Emil Szweda
29-08-2013, 00:00

Rynek obligacji

Obserwując zachowanie kursów akcji takich spółek, jak BBI Zeneris, Digate, Gant czy MEW, można zastanawiać się, co takiego wiedzieli posiadacze ich akcji, czego nie wiedzieli obligatariusze. Notowania akcji całej czwórki zaczęły spadać co najmniej pół roku przed tym, nim rozpoczęła się przecena ich obligacji na Catalyst.

Nie są to jedyne tego typu przykłady – podobne zachowanie cen akcji i obligacji można było obserwować w przypadku Redanu, Rodanu, Anti, Miraculum i wielu innych spółek. Powtarzalność taka wskazuje, że nie mamy do czynienia z wykorzystywaniem poufnych informacji czy niezwykłą intuicją graczy z rynku akcji, której pozbawieni są obligatariusze. Zadziałał prosty mechanizm.

Kiedy spółki zmniejszają skalę zysków (czasem tylko dynamikę), najbardziej uderza to we właścicieli akcji, którzy muszą liczyć się np. z mniejszą dywidendą. Zdarzenia o takim charakterze mogą mieć i mają negatywny wpływ na notowania akcji, ale mają znikome lub żadne dla posiadaczy obligacji. Gdy spółka zarabia mniej, to nie oznacza jeszcze, że nie zapłaci odsetek. Dlatego w początkowym etapie kłopotów spółek obligatariusze nie reagują, podczas gdy ceny akcji spadają.

Dopiero później, gdy kłopoty finansowe emitenta się pogłębiają, a inwestorzy zaczynają obawiać się tego, że ich obligacje nie zostaną spłacone, tanieć zaczynają także obligacje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EMIL SZWEDA, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Wyścig spadków