Terminal, hotel, parking wielopoziomowy, drogi kołowania i płyty postojowe. To zaoferuje port w Krakowie.
Dynamika ruchu na lotnisku jest imponująca. W 2007 r. przyjął 3 mln pasażerów, w tym roku ma ich być 0,5 mln więcej, a w 2012 r. ponad 5 mln. Dlatego najbliższe lata w Krakowie zapowiadają się niezwykle pracowicie.
— Mamy masterplan i plan inwestycyjny do 2015 r. Obejmuje on m.in. budowę terminalu, hotelu, parkingu wielopoziomowego, drogi kołowania i płyt postojowych — mówi Kamil Kamiński, prezes portu.
Inwestycje pochłoną 1 mld zł, z czego w optymistycznej wersji około 40 proc. wyłoży Unia. Tylko w 2008 r. port zamierza wydać 130 mln zł.
— Ogłosiliśmy przetarg na parking. Wkrótce ogłosimy na projekt budowy terminalu. Koszt inwestycji wynosi 200 mln zł — mówi prezes.
Budowa ruszy w 2009 r. W 2010 r. zostanie oddana hala przylotów, a całość — w kolejnym. Terminal obsłuży 8-9 mln pasażerów. W tym roku port zamierza także rozpocząć prace związane z modernizacją i rozbudową dróg kołowania i płyt postojowych.
W ubiegłym roku w porcie doszło do kilku przetasowań. Wyprowadził się słowacki SkyEurope, zachowując tylko jedno połączenie z Wiedniem. Lukę szybko zapełniła konkurencja, a bazę założył należący do LOT Centralwings. Ostatnio wyprowadzkę z Krakowa zapowiedział Germanwings, tani niemiecki przewoźnik należący do Lufthansy.
— Już od pewnego czasu prowadzimy rozmowy z tanimi liniami Air Berlin, które oferują takie same połączenia jak Germanwings, być może wzbogacone o Berlin — mówi Kamil Kamiński.
Z Krakowa operuje 20 przewoźników, 10 tradycyjnych i 10 tanich. Około 65 proc. ruchu to linie niskokosztowe.