Podczas pierwszej w tym tygodniu sesji na amerykańskich rynkach akcji popyt ożywiał się jedynie w pierwszej i ostatniej godzinie handlu. Na początku do kupowania zachęcać mogła przecena z ubiegłego tygodnia, która zredukowała wartość DJIA o ponad 4 proc., S&P500 o prawie 5 proc., a Nasdaq o 5,5 proc. W ostatniej fazie handlu widać było natomiast próbę wyprowadzenia S&P500 powyżej poziomu 3900 pkt., który do piątku był wsparciem, ale w poniedziałek okazał się oporem. Sprzyjała temu pasywność inwestorów przez większą część sesji. Rynki czekają na podwyżkę w środę stóp procentowych przez Fed. Inna niż 75 pkt. bazowych byłaby zaskoczeniem. W poniedziałek w pierwszej części dnia rosła rentowność obligacji USA. W przypadku 10-letnich po raz pierwszy od 2011 roku przekroczyła 3,5 proc., a w przypadku „dwulatek” doszła najwyżej od listopada 2007 roku. W drugiej części dnia rentowności nadal rosły, ale już nie tak mocno. Indeks dolara przez większą cześć dnia zmieniał się niewiele.
Zdrożało 76 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Popyt przeważał w 9 z 11 głównych segmentach indeksu. Inwestorzy kupowali głównie akcje spółek użyteczności publicznej (1,3 proc.) oraz mocno taniejących w ubiegłym tygodniu spółek przemysłowych (1,3 proc.) i materiałowych (1,6 proc.). Najsłabsze w poniedziałek były segmenty nieruchomości (-0,2 proc.) i ochrony zdrowia (-0,5 proc.), któremu miało zaszkodzić ogłoszenie końca pandemii przez prezydenta Joe Bidena. Najmocniej taniejącą spółką w S&P500 była Moderna (-7,1 proc.), producent szczepionki na COVID-19.
Wzrosła wartość 21 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej rosły kursy Nike (3,0 proc.), Apple (2,5 proc.) i Home Depot (1,7 proc.). Najsłabiej notowane były akcje trzech przedstawicieli segmentu ochrony zdrowia: Walgreens Boots Alliance (-0,35 proc.), Johnson & Johnson (-0,8 proc.) i Merck & Co. (-1,2 proc.).
Choć Nasdaq Composite wzrósł, to na zamknięciu spadały kursy prawie 51 proc. z ponad 3,7 tys. spółek wchodzących w skład w indeksu. Stało się tak, bo popyt skupił się na technologicznych blue chipach o największej wartości rynkowej. Wzrosły kursy wszystkich spółek z grupy FAANG, a najmocniej Apple (2,5 proc.), którego akcje odrobiły niemal całą stratę z poprzednich dwóch sesji. Najmniej drożały akcje Alphabet (0,2 proc.).
