Natomiast analogiczny indeks odnoszący się do sektora usług w Japonii, spadł w I kwartale 2008 roku do 12 pkt. z 16 pkt. Prognozowano jego spadek do 11 pkt.
Raporty opublikowane przez Bank Japonii nie sprowokowały istotnej reakcji jena, którego kurs w relacji do dolara pozostawał w nocy stabilny, oscylując w przedziale 99,70-100 jenów. Kurs USD/JPY od 1,5 tygodnia porusza się w bok w szerokim przedziale cenowym 98,50-101 jenów. Zauważalna w tym czasie poprawa sytuacji technicznej na wykresie USD/JPY sprawia, że szanse na dalsze wzrosty, które byłby korektą fali spadkowej 26 luty – 17 marca br., powoli rosną. Powstaje jedynie pytanie czy pogłębienie korekty nastąpi z opisywanej stabilizacji? Czy też może kurs USD/JPY najpierw cofnie się do wsparcia na 97,37 (wykres dzienny) i z tego poziomu spróbuje wykreślić popytową formację podwójnego dna?
Zaskakujący spadek sprzedaży detalicznej w
Niemczech
Sprzedaż detaliczna w Niemczech niespodziewanie
spadła w lutym o 1,6 proc. w relacji miesiąc do miesiąca i o 0,3 proc. rok do
roku, wobec skorygowanego wzrostu o odpowiednio 0,9 proc. i 0,3 proc. miesiąc
wcześniej. Analitycy prognozowali, że dynamika sprzedaży wyniesie w lutym 0,5
proc. w relacji miesięcznej i 0,7 proc. w relacji rocznej.
Dane o sprzedaży w
Niemczech to nie jedyna publikacja makroekonomiczna we wtorek. Pomiędzy godziną
9:00 a 10:30 inwestorzy poznają indeksy PMI opisujące kondycję w sektorach
produkcyjnych w Polsce, Szwajcarii, Francji, Niemczech, strefie euro i Wielkiej
Brytanii. Te publikacje przed południem uzupełnią jeszcze raporty o sytuacji na
rynku pracy w Niemczech i strefie euro.
Po południu natomiast światło dzienne
ujrzy, publikowany przez amerykański Instytut Zarządzania Podażą,
indeks aktywności w przemyśle. W marcu oczekiwany jest jego spadek do 48,2 pkt.
z 48,3 pkt. miesiąc wcześniej. Niewykluczone jednak, że w oczekiwaniu na te dane
dolar może nieco się umacniać, gdyż inwestorzy będą liczyć na nieco lepsze dane.
Nadzieję na to może dawać wczorajsza publikacja indeksu Chicago PMI, który
rosnąc z 44,5 pkt. do 48,2 pkt. w marcu, przewyższył prognozę na poziomie 46,7
pkt.
Razem z indeksem ISM zostaną dziś również opublikowane lutowe dane o
wydatkach na konstrukcje budowlane w USA. Szacuje się ich spadku o 0,7 proc.
Dane jednak nie powinny mieć wpływu na zachowanie rynku walutowego.
GPW rozpocznie od
spadków
We wtorek na warszawskiej giełdzie powinny dominować nienajlepsze nastroje. Przynajmniej na początku notowań. Humory inwestorów w Warszawie, jak również na głównych europejskich parkietach, może popsuć szwajcarski UBS i niemiecki Deutsche Bank. UBS poinformował, że w wyniku kryzysu kredytowego poniósł stratę w wysokości 19 mld USD. Natomiast odpisy dokonane przez niemiecki bank wyniosły 2,5 mld EUR.
Początkowa realizacja zysków na warszawskiej
giełdzie wcale nie oznacza spadków na zamknięciu. Ostatnie sesje pokazały, że
przy utrzymujących się niewielkich obrotach, rynek z dużą łatwością może nie
tylko zminimalizować straty, ale również przekuć je w zyski.
Sytuacja
techniczna na wykresie indeksu WIG20 pozostaje dobra. Poniedziałkowa sesja,
która rozpoczęła się od wyraźnych spadków, a zakończyła małym wzrostem, w tę
sytuację doskonale się wpisuje. Nawet pomimo tego, że takie zachowanie mogło być
tylko wynikiem procesu „window dressing”.
Tych popytowych elementów na
wykresie indeksu dużych spółek można znaleźć znacznie więcej. Chociażby zwrot
powyżej styczniowych minimów, wzrostowe dywergencje na wskaźnikach, pełną
5-falową strukturę zapoczątkowanych pod koniec października spadków, czy też
mające miejsce w poprzednim tygodniu wybicie indeksu powyżej 5-miesięcznej linii
bessy, któremu towarzyszyło otwarcie luki hossy 2892,62-2936,31 pkt. To wszystko
techniczne sygnały kupna, które powinny doprowadzić przynajmniej do testu
lutowych maksimów (3158,58 pkt.) w kwietniu.
We wtorek na rynek napłynie duża
grupa danych makroekonomicznych. Inwestorzy m.in. poznają indeksy PMI
opisujące kondycję w sektorach produkcyjnych w Szwajcarii, Francji, Niemczech,
strefie euro i Wielkiej Brytanii. Po południu natomiast światło dzienne ujrzy,
publikowany przez amerykański Instytut Zarządzania Podażą, indeks
aktywności w przemyśle. Z punktu widzenia warszawskiej giełdy najważniejsza
będzie ta ostatnia publikacja. Szacuje się, że indeks ISM spadnie w marcu do
48,2 pkt. z 48,3 pkt. miesiąc wcześniej. Lepsze dane mogłyby mocno podnieść
indeksy w samej końcówce notowań.
Marcin Rafał Kiepas
X-Trade Brokers Dom
Maklerski S.A.
[email protected]