Coraz więcej firm oferuje usługi faktoringowe. Do Polskiego Związku Faktorów (PZF) należą 24 podmioty. Faktorami są zarówno banki, jak i niezależne firmy faktoringowe. W ofertach można więc przebierać. Jak wybrać właściwą?

— Przede wszystkim należy sprawdzić, czy faktor to wiarygodny podmiot, który ma możliwości finansowania transakcji, zwłaszcza jeśli faktoring ma być cykliczny i obejmować duże kwoty. W przypadku mniej znanych firm warto poprosić o opinie i referencje ich klientów. Jednym z ważnych kryteriów wyboru jest kapitał, jakim dysponuje faktor. Warto sprawdzić, czy ma zaplecze m.in. w postaci kapitału międzynarodowego i czy wspiera lub finansuje działalność spółek powiązanych, co może być przyczyną ukrycia części kosztów transakcji lub zmiany warunków w trakcie współpracy zależnie od zmian w działaniu takich spółek.
— Banki oferujące usługi faktoringu i firmy faktoringowe stosują inne kryteria oceny transakcji. W praktyce często firmy faktoringowe oferują szerszy wachlarz usług, a banki — niższy wskaźnik prowizyjny i specjalne warunki dla klientów, którzy korzystają także z innych produktów banku — informuje Piotr Drzewiecki, dyrektor operacyjny White Note.
Dla klienta ważna powinna być oferta produktowa. Poza faktoringiem niepełnym faktor powinien być również w stanie zaproponować faktoring z przejęciem ryzyka w stosunku do wybranych kontrahentów.
— Taka usługa, nawet jeśli dzisiaj nie jest potrzebna, jutro może być pożądana. Istotna jest także zdolność operacyjna faktora i szybkość finansowania. Inną ważną sprawą jest cena rozwiązania współpracy. Warto zwrócić uwagę, czy umowa określa dodatkowe koszty rozwiązania jej przed terminem, ponieważ często są to bardzo wysokie sumy — wskazuje Paweł Tomala, dyrektor ds. sprzedaży w BGŻ BNP Paribas Faktoring.
Dla polskiego oddziału Rosti, firmy zajmującej się przetwórstwem tworzyw sztucznych, podstawowymi kryteriami przy wyborze faktorabyły m.in. reputacja i stabilność finansowa.
— Zdecydowało również to, że mamy główny rachunek w tym samym banku — informuje Lesław Dyhdalewicz, dyrektor finansowy Rosti.
Dodaje, że nie bez znaczenia jest automatyzacja procedur i praca na dokumentach elektronicznych, a także warunki finansowe. Rosti wybrała faktoring pełny, bez regresu, ze względu na eliminację ryzyka związanego z wypłacalnością odbiorców i uproszczenie procedur księgowych. — Zastosowanie faktoringu znacznie poprawiło NWC, czyli kapitał obrotowy netto, co przekłada się na optymalizację podstawowych wskaźników oceny pracy spółki i rentowności zaangażowanych kapitałów. Ponadto faktoring dyscyplinuje odbiorców do terminowego regulowania płatności — zapewnia Lesław Dyhdalewicz. Hurtownia odzieżowa Best Trade początkowo nie była zainteresowana faktoringiem.
Wolała kredyty. Jednak podczas rozmów z konsultantem finansowym dostała propozycję faktoringu jako alternatywnego źródła finansowania i z niej skorzystała. Wybrała tzw. faktoring globalny ze względu na duży limit finansowania.
— Dzięki temu zyskaliśmy dużą swobodę finansową, co prowadzi do zwiększenia obrotów w firmie i poprawy kondycji finansowej — zapewnia Tomasza Zaręba, właściciel Best Trade. Podstawowym błędem przedsiębiorców jest nierozróżnianie faktoringu pełnego i niepełnego lub zbyt duży optymizm i wiara w terminową spłatę należności.
— W przypadku faktoringu pełnego faktor przejmuje na siebie ryzyko niewypłacalności kontrahenta, a niepełnego — ryzyko pozostaje po stronie klienta. Co to oznacza? Jeśli kontrahent nie ureguluje należności, klient jest zobowiązany zwrócić faktorowi kwotę finansowania pomniejszoną o prowizję faktora. Przedsiębiorcy często nie umieją porównać ofert faktorów i rzetelnie skalkulować kosztów usługi. A skutki niewłaściwych decyzji mogą być dotkliwe.
— Koszty obsługi mogą np. okazać się dużo wyższe od zakładanych, przez co faktoring stanie się nieopłacalny. Jeśli firma nie orientuje się w szczegółach faktoringu z regresem, może sama stać się dłużnikiem faktora — ostrzega Piotr Drzewiecki. © Ⓟ
RELACJA Z VI MIĘDZYNARODOWEGO KONGRESU FAKTORNGU
POMOGŁO: Zastosowanie faktoringu znacznie poprawiło kapitał obrotowy netto i dyscyplinuje odbiorców do terminowego regulowania płatności — mówi Lesław Dyhdalewicz, dyrektor finansowy Rosti. [FOT. ARC]