Czytasz dzięki

Z wynikami w Stanach Zjednoczonych nie jest aż tak źle

opublikowano: 10-08-2020, 22:00

Raporty za fatalny drugi kwartał 2020 r. zaprezentowały już prawie wszystkie spółki z indeksu S&P500. Większość pobiła oczekiwania.

To miał być najgorszy kwartał od pamiętnego 2008 r. Na początku lipca analitycy zakładali, że zyski spółek przypadające na indeks S&P500 (czyli EPS) w II kwartale były o blisko 44 proc. niższe niż rok wcześniej. Tak głębokiego regresu korporacyjnych zysków w Ameryce nie widziano od IV kwartału 2008 r., gdy banki masowo spisywały na straty toksyczne kredyty hipoteczne, co skutkowało spadkiem EPS-u dla indeksu S&P500 aż o 69 proc. r/r.

Diabeł nie taki straszny…

Teraz jednak wiemy, że pesymizm analityków okazał się nieco na wyrost. Owszem, wiele sektorów gospodarki zaliczyło tragiczny kwartał, ale błyskawiczne cięcia kosztów (czytaj: masowe zwolnienia pracowników) w wielu przypadkach pozwoliły zarządom dowieźć wyniki wyraźnie wyższe od rynkowego konsensu.

Co nie zmienia faktu, że były to rezultaty z reguły znacznie gorsze niż przed rokiem. Bazując na wynikach 89 proc. spółek tworzących indeks S&P500 analitycy FactSet policzyli, że w 83 proc. przypadków zaraportowany EPS okazał się wyższy od oczekiwań. Jeśli taki odsetek pozytywnych zaskoczeń utrzyma się do końca sezonu wynikowego, będzie to absolutny rekord. Przeciętnie zaraportowane zyski są o 22,4 proc. wyższe od mediany oczekiwań analityków, co także jest bezprecedensowym wydarzeniem.

Najwięcej pozytywnych niespodzianek odnotowano w sektorze technologii informacyjnych, gdzie prawie wszyscy emitenci (93 proc.) pobili rynkowy konsens. Podobnie było w branży surowcowej, przemysłowej i ochronie zdrowia — tam aż 92 proc. spółek pozytywnie zaskoczyło wynikami za II kwartał. Najrzadziej wynikowe prezenty dostarczały inwestorom spółki defensywne — w przypadku spółek z branży nieruchomości było ich 60 proc., a w energetycznej 68 proc.

…ale wciąż paskudny

O ile w odniesieniu do prognoz II kwartał był znakomity, to nominalne wyniki amerykańskich spółek i tak były paskudne. Bazując na raportach już opublikowanych oraz na prognozach dla pozostałych 11 proc. spółek, EPS dla indeksu S&P500 zanotował spadek o 33,8 proc. względem II kwartału roku 2019. To wciąż najgłębszy spadek korporacyjnych zysków od kryzysu finansowego z lat 2007-08. Z drugiej strony to wyraźnie mniej niż -44 proc. r/r prognozowane pod koniec czerwca.

Najbardziej przewidywalny okazał się sektor finansowy, w którym zyski spadły o ponad połowę (a dokładnie o 52,5 proc. r/r). Na dno poszły wyniki spółek dostarczających dobra konsumenckie wyższego rzędu (-80 proc. r/r), firm przemysłowych (-84 proc. r/r), a sektor energetyczny zamiast zysków odnotował potężne straty.

Ale jeszcze pod koniec czerwca analitycy z Wall Street spodziewali się, że wszystkie branże odnotują pogorszenie wyników względem analogicznego kwartału 2019 r. A tymczasem spółki użyteczności publicznej wypracowały EPS o blisko 9 proc. wyższy niż przed rokiem. Firmy z branży ochrony zdrowia zarobiły o 7 proc. więcej niż rok temu. Nie pogorszyły się także zyski w sektorze technologii informacyjnych. Te trzy branże na razie okazały się covidoodporne.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Rok spisany na straty

Z punktu widzenia akcjonariuszy dobrą wiadomością jest fakt, że większość analityków przeszacowała skalę załamania w II kwartale. Co więcej, od kilku tygodni widoczny jest nieśmiały trend do podnoszenia prognoz dla zysków amerykańskich spółek. Na początku sierpnia rynkowy konsens zakłada, że EPS przypadający na indeks S&P500 w ciągu następnych 12 miesięcy wyniesie około 150 USD wobec 140 USD oczekiwanych w lipcu. Dla porównania, przed wybuchem pandemii COVID-19 spodziewano się, że S&500 zarobi w tym roku około 180 USD. Pomimo pozytywnej niespodzianki w II kwartale analitycy z Wall Street pozostają umiarkowanie ostrożni.

Rynkowy konsens zakłada, że w bieżącym kwartale zyski amerykańskich spółek będą o blisko 23 proc. niższe niż przed rokiem, a w IV kwartale EPS spadnie o 12,8 proc. r/r. Dopiero pierwszy kwartał 2021 r. ma przynieść dodatnią dynamikę korporacyjnych zysków. Przy tym warto wziąć poprawkę na efekt niskiej bazy z 2020 r., gdy efekty covidowych lockdownów były widoczne już w raportach za I kwartał.

Nadzieja jest w cenie

W wynikowo fatalnym II kwartale S&P500 poszedł w górę o blisko 20 proc., co było najwyższą kwartalną stopą zwrotu od 22 lat i jednym z czterech najlepszych rezultatów w 63-letniej historii tego indeksu. Zatem przez ostatnie cztery miesiące rynek uwzględnił w wycenach akcji bardzo dużo nadziei na poprawę wyników spółek. Aby obecne — niemal rekordowe — notowania amerykańskich akcji mogły się utrzymać także w dłuższym terminie, inwestorzy powinni zobaczyć spółkowe zyski znacznie wyższe od bieżących prognoz analityków. Przy obecnych założeniach amerykański rynek akcji wyceniany jest na 22,3-krotność oczekiwanych zysków spółek.

To poziom ekstremalnie wysoki, o blisko połowę przekraczający średnią z ostatnich 10 lat. Tak wysokie wyceny amerykańskich akcji po raz ostatni obserwowano w szczycie bańki internetowej pod koniec XX w. W perspektywie następnych miesięcy coś będzie musiało się poddać. Albo amerykańskie korporacje potężnie zaskoczą inwestorów zyskami, albo rynek zrewiduje w dół własne oczekiwania, co byłoby tożsame z drastyczną przeceną akcji na Wall Street.

Tyle tylko, że indeks S&P500 jest wprost wspierany przez Rezerwę Federalną. Fed już nawet nie kryje się z tym, że jednym z jego celów jest utrzymywanie wysokich (można by wręcz rzec, że zawyżonych) cen aktywów finansowych: zarówno akcji, jak i papierów dłużnych. Taka sytuacja sprawia, że patrzenie na rynek przez pryzmat wycen w relacji do zysków powoli zaczyna tracić sens.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany

Polecane