Za auto prezesa można kupić flotę

Krzysztof Kandefer
opublikowano: 15-06-1999, 00:00

Za auto prezesa można kupić flotę

Polskie firmy coraz częściej kupują dla swych menedżerów luksusowe limuzyny. Taki samochód świadczy nie tylko o pozycji człowieka nim jeżdżącego, ale także o stanie firmowego konta. Jest to także element polityki zarządzania zasobami ludzkimi. Żaden menedżer wysokiego szczebla nie pójdzie do takiej pracy, w której nie otrzyma czterech służbowych, najlepiej luksusowych, kółek. Przed zakupem ekstremalnie drogiego auta dla prezesa, z ekonomicznego punktu widzenia warto skalkulować, ile mogliby zyskać pracownicy firmy, gdyby wybrał on dla siebie nieco tańsze auto.

PRAWDZIWA służbowa limuzyna, oprócz podkreślenia kondycji firmy, daje także niezwykły komfort podróżowania. Jednak menedżerowie powinni się głęboko zastanowić, czy lepiej kupić jedną limuzynę czy też kilka lub kilkanaście aut tańszych, które ułatwią funkcjonowanie całej firmy.

NAJTAŃSZYM SAMOCHODEM, zaliczanym do segmentu samochodów luksusowych, jest Lexus IS 200. Kosztuje ponad 150 tys. złotych. Mając do dyspozycji taką kwotę, można kupić:

— dwa samochody Daewoo Leganza CDX i dodatkowo je ubezpieczyć,

— trzy samochody Kia Clarus 1,8 SLX

— trzy samochody Hyundai Lantra i dwa popularne Maluchy,

— pięć Daewoo Espero z silnikiem 1,5

Wymienione samochody (oprócz oczywiście Malucha) mogą również pełnić funkcję auta służbowego, którym jeździ dyrektor firmy.

Oczywiście możliwych jest dużo więcej kombinacji, jednak jak pokazują skrajności, za pieniądze, które pochłania zakup luksusowej limuzyny można nabyć jeden samochód, który będzie służył dyrektorowi, i zbudować całą flotę mniejszych, miejskich autek, które ułatwią wykonywanie codziennych obowiązków pracownikom.

JEŚLI JEDNAK DYREKTOR zrezygnuje z posiadania własnego luksusowego środka lokomocji, to może wyposażyć w służbowe samochody znacznie więcej pracowników.

NAJDROŻSZYM i najbardziej luksusowym autem w swoim segmencie jest Jaguar Daimler. Koszt zakupu takiego pojazdu wynosi blisko 500 tys. zł. Pomijając fakt, że za takie pieniądze można wybudować willę, to można za nie nabyć:

— trzy Lexusy ISO 200,

— cztery Volvo V40,

— czterdzieści Fiatów 126 el.

Średnia cena samochodu w segmencie aut luksusowych wynosi ponad 275 tys. zł. Jest to kwota niebagatelna, ale obserwuje się coraz większe zainteresowanie takimi samochodami na polskim rynku.

CENY AUT w tym segmencie są najwyższe, ale i wśród nich padają swoiste rekordy. Przykładowo, sportowa wersja Mercedesa kosztuje blisko 600 tysięcy. Jednak ceny w tym segmencie są względnie stałe, ich wahania związane są głównie ze zmianami kursów walut.

WIELU WŁAŚCICIELI lub prezesów dużych firm nie jeździ najdroższymi pojazdem spośród dostępnych na rynku, ale zadowala się autami również „z wyższej półki”, lecz zdecydowanie tańszymi. W ten sposób firma może pozwolić sobie na zakup kilku dodatkowych samochodów i nagrodzić służbowymi pojazdami najlepszych pracowników.

NAJCZĘŚCIEJ FIRMY decydują się na zakup dla swych menedżerów klasycznych czterodrzwiowych sedanów. Drugorzędną sprawą jest, czy samochód ten „pochodzi” z segmentu aut luksusowych, czy też należy do klasy wyższej średniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kandefer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Za auto prezesa można kupić flotę