Zagadki polickich polimerów

opublikowano: 11-03-2019, 22:00

Police planują megaemisję na potrzeby projektu Polimery Police. Nieznany jest budżet przedsięwzięcia i — oprócz Grupy Azoty — lista zaangażowanych.

Informacja o tym, że Zakłady Chemiczne Police mają, poprzez emisję akcji z prawem poboru, pozyskać nawet 1,1 mld zł, nie została ciepło przyjęta przez rynek. Giełdowy kurs zachodniopomorskiej spółki spadł w piątek ponad 4,7 proc., a w poniedziałek — o kolejne 0,7 proc. Ten spadek można by zignorować — zarówno free float, jak i obroty akcjami spółki są zazwyczaj minimalne — gdyby nie jeszcze gwałtowniejsza przecenia papierów Grupy Azoty, czyli głównego akcjonariusza polickich zakładów. Na ostatniej zeszłotygodniowej sesji jej kurs stracił prawie 6,8 proc., a w poniedziałek akcje potaniały o kolejne 0,4 proc. Negatywna reakcja rynku dziwi nieco Michała Kozaka z Trigon DM.

— Być może część inwestorów wciąż łudziła się, że Grupa Azoty wobec nie najlepszej sytuacji makroekonomicznej, jednak zrezygnuje z tego przedsięwzięcia. Ogłoszony plan emisji w Policach odebrano natomiast jako ostatecznie zatwierdzenie projektu — tłumaczy analityk.

Specjalista dodaje, że rynek mógł się również obawiać zmiany planów i rezygnacji z utworzenia spółki celowej, a zamiast tego realizacji projektu w Policach. Nie wiadomo też, czy nadal jest spore zainteresowanie uczestniczenia w projekcie ze strony potencjalnych partnerów.

Dwa źródła

Grupa Azoty jest właścicielem 66 proc. akcji Polic, a kolejne znaczące pakiety należą do innych kontrolowanych przez skarb państwa podmiotów: OFE PZU Złota Jesień (16,26 proc.) i Agencji Rozwoju Przemysłu (8,81 proc.) oraz do samego skarbu państwa (5,01 proc.). Choć największy akcjonariusz nie ogłosił publicznie, czy obejmie akcje emitowane z prawem poboru (do czasu zamknięcia tego wydania

„PB” nie odpowiedział też na nasze pytania), analitycy nie wyobrażają sobie, aby mogło być inaczej.

— To, że Grupa Azoty obejmie akcje wyemitowane przez Police wydaje się oczywiste. Wcześniej zarząd deklarował, że planuje wydać na projekt Polimerów kwotę rzędu 1,5 mld zł — mówi Michał Kozak.

Część obserwatorów rynku zadaje sobie pytanie, skąd chemiczna grupa będzie miała fundusze na ten cel, szczególnie, że jesienią podpisała umowę zakupu niemieckiej spółki Compo Expert z Münster, a transakcja może mieć wartość 235 mln EUR, czyli około 1 mld zł (na pytanie o źródła finansowania Grupa Azoty nam nie odpowiedziała). W opinii Krystiana Brymory z DM BDM pieniądze na objęcie nowych akcji Polic będą mogły pochodzić z dwóch źródeł. — Grupa Azoty, aby zachować dotychczasowy udział w akcjonariacie zachodniopomorskiej spółki, będzie musiała wyłożyć na jej nowe akcje ponad 700 mln zł. Takich pieniędzy nie ma, więc albo trzeba

będzie korzystać z długu albo zwiększyć dywidendy ze spółek zależnych — twierdzi analityk.

Zaskakująca kolejność

Krystian Brymora ma również odpowiedź na pytanie, dlaczego planowane jest podwyższenie kapitału Polic, a nie samej spółki zależnej, którą powołano do realizacji projekt Polimery Police. PDH Polska, czyli spółka celowa, należy w około 60 proc. do polickich zakładów, a w około 40 proc. do Grupa Azoty.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Dotychczas otrzymywała ona pożyczki od Polic, a także emitowała akcje, które obejmowała Grupa Azoty. Jednak taki sposób finansowania nie może funkcjonować wiecznie, bo Grupa Azoty przekroczyłaby wówczas 50 proc. w kapitale, a to Police są i mają być nadal wiodącym inwestorem w tym projekcie. Stąd pomysł dokapitalizowania Polic — wyjaśnia analityk DM BDM.

Zastanawia i zaskakuje go natomiast to, że informacja o emisji pojawiła się zanim rozstrzygnięto przetarg na generalnego realizatora inwestycji, czy podano do publicznej wiadomości informację o strukturze finansowania przedsięwzięcia.

— Zarówno generalny realizator, jak i struktura finansowania miały być podane do końca zeszłego roku. Można więc wnioskować, że jest pewien poślizg w realizacji przedsięwzięcia. Większych wydatków inwestycyjnych spodziewaliśmy się po 2020 r. Tymczasem po ogłoszonej emisji widać, że projekt przyśpiesza — mówi Krystian Brymora.

Przypomnijmy, że według oficjalnych danych projekt ma być wart co najmniej 5 mld zł. Analityk z DM BDM podkreśla jednak, że te szacunki pochodzą z października 2017 r., czyli sprzed prawie 1,5 roku, a od tamtego czasu wzrosły koszty, szczególnie koszty wykonawstwa i materiałów. Od początku też mowa była o tym, że w projekcie Polimery Police uczestniczyć będzie więcej podmiotów, nie tylko te, które wchodzą w skład Grupy Azoty.

— To jest bardzo duże przedsięwzięcie, większe niż obecna kapitalizacja Grupy Azoty. Nic więc dziwnego, że połowę finansowania miał zapewnić inny podmiot. Na razie jednak nie podano, kto by to miał być — mówi Łukasz Prokopiuk z DM BOŚ.

Rynek wycenia obecnie chemiczną grupę na 4,17 mld zł. Odpowiedzi na pytanie, czy w projekcie weźmie udział ktoś jeszcze, i kim będzie ten współinwestor nadal nie ma. To utrudnia ocenę. — Podawane dotychczas do publicznej wiadomości informacje o tym projekcie są dość skromne, zwłaszcza jak na jego skalę. Trudno więc go dogłębnie analizować — ubolewa analityk z DM BOŚ. Inny próbuje się domyślić.

— Orlen dotychczas nie deklarował zainteresowania projektem. Z pewnością znalazłoby się w nim miejsce dla jeszcze jednego partnera strategicznego z branży, ale może się okazać, że w grę będą wchodzić tylko kontrolowane przez skarb państwa instytucje finansowe — zastanawia się Michał Kozak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane