Zagrożone plany Agory

Marcin Gesing
opublikowano: 2004-05-27 00:00

Ewentualny zakup Polsatu przez wydawcę ,,Faktu” zmusiłby Agorę do weryfikacji planów rozwoju, ale mógłby ucieszyć jej akcjonariuszy.

Zaangażowanie Axela Springera w Polsat zmieni układ sił na polskim rynku medialnym. Najdotkliwiej odczułyby to Agora i ITI. Znawcy rynku mediów podkreślają, że ewentualny zakup Polsatu przez Axela Springera, dotąd obecnego jedynie w sektorze prasy, może być sporym zagrożeniem dla planów rozwoju wydawcy ,,Gazety Wyborczej”.

— Wiadomo nie od dziś, że Agora ma ambicję być najsilniejszą na polskim rynku grupą medialną. Do realizacji tego planu wciąż brakuje jej telewizji. Jeśli Axel Springer zainwestuje w Polsat, Agora musiałaby zweryfikować plany rozwoju — mówi Michał Marczak, analityk z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Twierdzi on, że z takiej sytuacji mogliby się jednak ucieszyć akcjonariusze Agory, która powinna wtedy zacząć wypłacać dywidendę.

Część specjalistów jest zdania, że mariaż Agory i Polsatu byłby dla tej pierwszej spółki wręcz szkodliwy, a wiadomość o zainteresowaniu Springera stacją Zygmunta Solorza jest dla wydawcy „GW” dobra.

— Trudno sobie wyobrazić, żeby przyłączenie Polsatu do giełdowej grupy Agory mogło dać pozytywne efekty. Są to organizacje o skrajnie odmiennej kulturze korporacyjnej i transakcja musiałaby wiązać się z całkowitą przebudową stacji. Z kolei trudno o lepszą synergię niż w przypadku przejęcia Polsatu przez Axela Springera. Czytelnicy „Faktu” to ta sama grupa odbiorców, co telewizji Zygmunta Solorza. Taki alians z pewnością zmieniłby sytuację na polskim rynku mediów i reklamy — uważa Jakub Bierzyński, dyrektor zarządzający domu mediowego OMD Poland.

Otwartą kwestią pozostaje jednak, czy Zygmunt Solorz zgodzi się oddać kontrolę nad Polsatem. Jeśli nie, Axel Springer będzie miał niewielkie możliwości uzyskania efektów synergii z posiadania największej gazety codziennej i udziałów w największej telewizji komercyjnej.