Zająć właściwe miejsce w szyku

Karol Jedliński
30-09-2004, 00:00

Zielonogórski port lotniczy bardziej liczy na przewozy towarów niż osób.

Ostatnie prace na zielonogórskim lotnisku pochłonęły kilkanaście milionów złotych. Za te środki wyposażono port w nowe oświetlenie, wyremontowano terminal. Na zainstalowanie czeka nowoczesny system nawigacyjny.

— Nasz port nigdy nie będzie centrum lotnictwa cywilnego. Dlatego nie planujemy wielkich inwestycji w infrastrukturę czy promocję naszego ośrodka. Liczymy za to, że jego dogodne położenie pozwoli znacznie zwiększyć ruch cargo na naszym lotnisku — tłumaczy Ryszard Dobrowolski, dyrektor PL Zielona Góra-Babimost.

Obecnie lotnisko obsługuje regularne połączenia do Warszawy, do tego czartery i małe samoloty cywilne. W sumie kilka tysięcy pasażerów rocznie. Prawdziwym atutem lotniska może okazać się jego korzystna dla przewoźników cargo lokalizacja. Znajduje się ono w pobliżu planowanej autostrady A2 i linii kolejowej — może w przyszłości pełnić rolę zapasowego lub alternatywnego rozwiązania dla coraz bardziej obciążonych, okołoberlińskich portów lotniczych. Jako magazyny cargo mogą służyć dawne wojskowe schrony. Dalsze inwestycje w infrastrukturę zależą od powodzenia tych planów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Zająć właściwe miejsce w szyku